8 faktów, których nie wiesz o polskiej walucie (i nie tylko)

Poznaj-sekrety-zlotego

Co mają ze sobą wspólnego: farba drukarska, sarmata i wojna koreańska? Czy złoty jest jedną z najstarszych, czy najmłodszych walut świata? Kto był największym geniuszem wśród polskich fałszerzy pieniędzy?

Historia polskiej waluty może być wciągająca i przewrotna, a jej wątki potrafią się mnożyć w tempie błyskawicy. Poniżej przedstawiamy kilka faktów na temat złotego, pokazując, że edukacja w zakresie waluty nie musi być nudna. Wręcz przeciwnie: można dzięki niej dostrzec, że polski rynek walutowy jest naprawdę wyjątkowy. Razem z kantoronline.pl zacznij spoglądać na historię polskiej waluty z nowej perspektywy.

Złoty stary czy młody?

Złoty polski został wprowadzony do obiegu 1 maja 1924 roku. Dzisiaj ma już 92 lata. Trudno powiedzieć czy „dotrwa” do setnych urodzin, bowiem w 2003 roku nasz kraj w związku ze swoim wstąpieniem do Unii Europejskiej, zobowiązał się do przyjęcia waluty euro. Dzisiaj złotemu daleko jest do respektu jaki na rynku forex wzbudza frank szwajcarski. Jednak warto zauważyć, że uchodząca za symbol stałości i niezmienności szwajcarska waluta, jest starsza od złotego jedynie o 38 lat. Od dolara amerykańskiego złoty jest młodszy o 63 lata. Są to bagatelne różnice, nie mające wielkiego znaczenia. Prawdziwym ewenementem, jeśli chodzi o długość funkcjonowania na rynku jest funt szterling. Został wprowadzony do obiegu już w XII wieku !

Jak nie złoty, to co?

Wśród propozycji nazw dla polskiej waluty znajdowały się takie perełki jak: setnik, lech, pol, polonia, sarmat, a nawet kościuszko . Wprawdzie Polakom najbardziej podobał się lech, jednak sejm ostatecznie przyjął nazwę złoty. Stało się tak, ponieważ nazwa ta związana była bezpośrednio z historyczną jednostką monetarną Królestwa Polskiego.

Ile złota warty był kiedyś złoty?

Na samym początku historii złotego, czyli w połowie lat 20. XX wieku, jego wartość była oparta na parytecie złota. Oznacza to, że złoty był odpowiednikiem określonej wagi złota. Bank Polski ustalił, że wartość 1 złotego wynosić będzie 0,2903 grama złota. Tak więc dzisiaj ówczesny złoty byłby wart około 15 obecnych złotych ! Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że siła nabywcza pieniądza, czyli to ile dóbr i usług można kupić za daną jednostkę pieniądza, zmienia się wraz z procesami inflacji i powiązanej z nią deflacji (więcej o kształtowaniu się kursów walut dowiesz się z tego artykułu). Licząc się ze zmieniającym się stanem gospodarki, wartość nabywcza ówczesnego złotego szacowana jest na około 7 obecnych złotych polskich.

Zmieniające się kursy walut

Jak bardzo różnił się ówczesny, rodzący się dopiero obrót walutowy od współczesnego? Różnice można dostrzec biorąc pod uwagę różne płaszczyzny, na przykład kursy walut. Okazuje się, że emitowany w 1924 roku złoty był równy wartości dokładnie 1 franka szwajcarskiego! Dzisiaj jeden frank szwajcarski kosztuje ok. 3,96 zł, podczas gdy jeszcze 3 lata temu płaciliśmy za niego ok. 2 zł. Rynek walutowy jest zmienny nie tylko pod kątem zmiany kursów kupna i sprzedaży waluty. Niegdyś, każda transakcja walutowa wymagała tego, by obie strony transakcji spotkały się w określonym miejscu. Dziś, zarówno osoby, które chcą kupić lub sprzedać walutę, podobnie jak inwestorzy na rynku forex, mogą dokonać transakcji zdalnie. Wszystko, dzięki powstałym w 2009 roku kantorom internetowym, oraz specjalnym platformom umożliwiającym handel walutami online.

Najbardziej tajemnicza i błyskawiczna wymiana pieniędzy

Najbardziej tajemnicza reforma walutowa w naszym kraju miała miejsce w latach 50. XX wieku. Z powodu wybuchu wojny koreańskiej władze PRL przestawiły produkcję przemysłową na zbrojeniową. Skutkiem tej decyzji była wysoka inflacja, która doprowadziła do tego, że społeczeństwo żywność musiało nabywać za kartki. Władze uznały wtedy, że ustabilizowanie cen może się odbyć jedynie za pomocą reformy walutowej. Reformy dokonano błyskawicznie nie dając obywatelom szansy na wymienienie pieniędzy. Sejm przyjął ustawę 28 października 1951 roku (sobota wieczorem), a 30 października unieważniono już stare pieniądze i wprowadzono nowe banknoty. Wobec takiej polityki, obywatele pozostali bezradni. Tymczasem relacja nowego złotego do starego wynosiła 3:100.

Dylemat językowy: złoty czy złotych?

Jednym z najgłośniejszych dylematów językowych wśród Polaków jest poprawna odmiana naszej waluty: „złoty czy złotych?” Problem sprowadza się do pytania o to, jak powiedzieć: mam „6 złoty”, czy mam „6 złotych”? Poradnia Językowa PWN, największy w Polsce autorytet w tej dziedzinie ortografii i gramatyki, sprawę postawił jasno. Należy mówić „6 złotych” (kogo? czego? – złotych). Tak wiec forma „złoty” jest uzasadniona wyłącznie w przypadku, gdy chcemy powiedzieć „mam 1 złoty” .

Polak potrafi: fałszować

Czesław Bojarski, to imię i nazwisko najsłynniejszego polskiego fałszerza pieniędzy. W czasie II wojny światowej przybył do Paryża. Tam przez prawie dwa lata analizował wygląd francuskich banknotów. Ponieważ z wykształcenia był inżynierem, stworzył wiele własnych maszyn i urządzeń pozwalających na produkcję falsyfikatów. Przez okres 3 lat ani jedna podróbka nie została rozpoznana. Dopiero po tym okresie jeden z ekspertów Banku Centralnego we Francji spostrzegł, że banknoty mogą być sfałszowane. Po dokonaniu szczegółowej analizy okazało się, że falsyfikaty od oryginałów różniły się jedynie jednym włosem na grzywce przedstawionego na banknocie Napoleona. Po tej aferze, francuski bank centralny nie potrafił wycofać fałszywek z obiegu, zatem wyprodukowano banknoty o nowym nominale .

Złotówka zabezpieczona przed fałszerzami?

O tym, jakie zabezpieczenia „nie do sfałszowania” posiadają dziś polskie banknoty, wie tylko kilka osób w naszym państwie. Informacje te są ściśle tajne ze względu na takich pieczołowitych fałszerzy, jak wspomniany wcześniej Bojarski . Szacuje się, że w ciągu roku policja likwiduje około 50 wytwórni falsyfikatów, które zazwyczaj wyposażone są wyłącznie w komputer i drukarkę. Podobnie jak inne banki centralne w Europie, Narodowy Bank Polski wprowadził niedawno do obiegu nowe banknoty. I chociaż powszechnie uważa się, że trudnością nie do przeskoczenia dla fałszerzy jest znak wodny, to z naszych informacji wynika, że równie niemożliwe do podrobienia są farby użyte do drukowania banknotów. Ich receptura jest ściśle tajna, a sprzedaż kontrolowana przez specjalne służby.

Jeśli chcecie szybko nauczyć się rozpoznawania autentyczności banknotów zachęcamy do zainstalowania aplikacji NBP Safe 🙂 Mam nadzieję, że udało nam się zainteresować Was historią rodzimej waluty Tymczasem zapraszam do dyskusji na temat fałszywek będących w obiegu. Dajcie znać, jeśli zdarzyło Wam się mieć do czynienia z falsyfikatami!

Przypisy:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *