Powrót

Chińczycy i Grecy studzą obawy inwestorów

Mijający tydzień na rynku walutowym został zdominowany przez
decyzje Banku Chin o dewaluacji juana aż o 4% w ciągu trzech dni. Jednocześnie
szef chińskiego banku centralnego zdementował pogłoski o zamiarze osłabienia
dalekowschodniej waluty o kolejne 6%. Ruch ten, największy od 21 lat, ma pomóc
w zwiększeniu konkurencyjności chińskiej gospodarki, gdzie po raz kolejny
skorygowano prognozę wzrostu PKB na ten rok. Po krótkotrwałym gwałtownym
wzroście kursu USD/CNY na początku tygodnia, od wczoraj obserwujemy jego
spadek. Może być to jednak chwilowe odreagowanie, jest prawdopodobne, że to nie
koniec chińskiego interwencjonizmu, a olbrzymie rezerwy walutowe Chin dają ku
temu możliwości.

Wczoraj poznaliśmy dane makroekonomiczne z USA (więcej
wniosków o zasiłek dla bezrobotnych niż przewidywano o cztery tysiące), które
odbiegały od konsensusu i spowodowały osłabienie dolara, między innymi w
stosunku do złotego. Dane zostały odczytane przez inwestorów jako sygnał zmniejszający
możliwość ogłoszenia podwyżek amerykańskich stóp procentowych już we wrześniu.

Wspólnej europejskiej walucie pomaga premier Grecji Aleksis Cipras,
któremu udało się dziś rano uzyskać większość dla przyjęcia trzeciego pakietu
pomocowego w wysokości 85 mld euro. Pomimo głosów części parlamentarzystów
rządzącej Syrizy przeciw porozumieniu, pakiet ostatecznie przegłosowano z
pomocą posłów opozycji. Bliski konsensusu odczyt niemieckiego PKB za II kwartał
z godziny 8.00 (0,4% wobec zakładanych 0,5%) nie zepsuł nastrojów inwestorom,
choć obserwujemy lekkie spadki na wykresie EUR/USD. O godzinie 11.00 poznamy
odczyt PKB za II kwartał dla Strefy Euro (prognoza 0,4%), wcześniej poznaliśmy
odczyt PKB dla Polski, który pokrył się z prognozą i wyniósł 3,6% licząc rok do
roku. Zły odczyt z Eurolandu mógłby pogłębić spadki na eurodolarze. Byłyby one
znaczące tylko przy wyraźnie lepszych, popołudniowych danych zza oceanu, na co
się jednak nie zanosi. W kalendarzu mamy odczyt amerykańskiej inflacji PPI za
lipiec o godzinie 14.30 (konsensus 0,2%), produkcji przemysłowej za tenże
miesiąc o godzinie 15.15 (prognoza 0/3% miesiąc do miesiąca) oraz odczyt
Indeksu Uniwersytetu Michigan o godzinie 16.00. Po nienajlepszych danych z
rynku pracy, wyższe odczyty powyższych danych wydają się mało prawdopodobne.
Choć z pewnością będziemy mieli dziś do czynienia  ze zmiennością, zamknięcie rynku w tym
tygodniu na eurodolarze nie powinno zatem spaść poniżej 1,1100.

 O godzinie 10.00 za euro należało zapłacić 4,1787 PLN, dolar
amerykański był wyceniany na 3,7540 PLN, frank szwajcarski kosztował 3,8390 PLN
a funt brytyjski 5,8520 PLN.

Robert Madejski
Dealer Walutowy KantorOnline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz