Powrót

Czarne chmury nad złotym – dolar najdroższy od 14 lat

Od wyborów za oceanem polscy
importerzy oraz osoby spłacające kredyty w walutach obcych z dużą nerwowością
obserwują wykresy z kursami dewiz, które z niewielkimi korektami pewnie
podążają na północ. Szczególnie drogi jest dolar amerykański, który rano
przebił poziom 4,20 PLN\USD i zanotował 14-letnie maksima. Na siłę
amerykańskiej waluty największy wpływ ma zapowiedź podwyżki stóp procentowych w
nadchodzącym miesiącu, co już w lwiej części powinno być w cenie eurodolara. Dziś
rano zatrzymał się on w okolicach wsparcia na 1,06 EUR/USD. Wygląda jednak na
to, że nie jest to jeszcze szczyt notowań, a kolejny silny opór znajduje się na
1,0540 EUR/USD.

Wsparciem dla dolara była seria
wczorajszych odczytów makroekonomicznych. Inflacja roczna w USA w skali rocznej
wyniosła 1,6% i była najwyższa od końca 2014 roku. Liczba wniosków o zasiłek
dla bezrobotnych w minionym tygodniu spadła do 235 tys. i była niższa od konsensusu
o 22 tys., również liczba zezwoleń na budowę nowych domów jak i liczba tych
rozpoczętych była wyższa od zakładanych. Wzrasta rentowność amerykańskich
obligacji, 10-letnie oprocentowane są obecnie na poziomie 2,25% wobec 2,18%
wcześniej. Na fali wypowiedzi przewodniczącej Rezerwy Federalnej Jannet Yellen
w Kongresie, która zapowiedziała podwyżkę stóp „stosunkowo niedługo”, możliwość
jej wprowadzenia na posiedzeniu w grudniu jest oceniana przez rynki na 96%
wobec 64% jeszcze miesiąc temu. Wraz z umocnieniem notowań dolara, spada wycena
złota i ropy. W takich okolicznościach nie powinien dziwić spadek wartości
złotego, chociaż jej skala może zaskakiwać. Złoty traci najwięcej z koszyka
emerging markets, więcej niż korona czeska i forint węgierski. Spowodowane jest
to gorszą dynamiką wzrostu gospodarczego podaną przez GUS, która ma wynieść w
tym roku 2,5% wobec przewidywanych 3,1% i związana jest z wyhamowaniem
inwestycji. Powraca temat dopięcia przyszłorocznego budżetu. Wczoraj Sejm
uchwalił obniżenie wieku emerytalnego do 65 lat dla mężczyzn o 60 lat dla
kobiet, co przez ekonomistów zostało przyjęte krytycznie. Zwycięstwo Donalda
Trumpa, stanowiące czynnik niepewności dla rynków, również uderza w złotego.
Tutaj jednak należy zauważyć, że światowe parkiety, łącznie z warszawskim,
przyjęły wynik amerykańskiej elekcji kolorem zielonym. Jednak opisane wyżej
czynniki zdołowały wycenę złotego, pozostawiając ją z perspektywą negatywną.
Pozostaje mieć nadzieję, że podwyżka stóp procentowych przez FED rzeczywiście
jest już w cenie i przed Nowym Rokiem nie zobaczymy dolara po 4,50 USD\PLN a
euro po 4,60 EUR/PLN. Szans na powrót sentymentu dla złotego jednak nie widać.

Dzisiaj brakuje istotnych danych
z szerokiego rynku, ale warto przysłuchać się wypowiedziom szefów FED z Nowego
Jorku, Kansas City i Chicago po godzinie 15.30. O 16.00 poznamy indeks
wskaźników wyprzedzających Conference Board za październik (konsensus 0,1%), a
wcześniej GUS poda paczkę danych za październik. O godzinie 14.00 poznamy
przeciętne wynagrodzenie (przewidywany wzrost o 4,2% r/r), zatrudnienie
(konsensus 3,1% r/r/) i zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Tradycyjnie te
ostatnie dane nie będą miały wpływu na notowania, ale złe odczyty mogą stać się
kolejnym argumentem osłabiającym złotego.

Na godzinę 11.00 wycena polskiej
waluty przedstawiała się następująco: 4,1974 USD/PLN, 4,4483 EUR/PLN, 4,1581
CHF/PLN oraz 5,2048 GBP/PLN.

Robert Madejski,
Deal Walutowy w kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz