Powrót

Emocjonujące zakończenie tygodnia na rynku walutowym

Przed nami, wiele wskazuje na to, emocjonujące dla uczestników naszego rynku walutowego zakończenie tygodnia. Przez nienajlepsze nastroje panujące na świecie, złoty od kilku dni wyraźnie słabnie.

W czwartek, kolejny dzień z rzędu, nasza rodzima waluta traciła na wartości do wszystkich głównych walut. Najwięcej w stosunku do euro, którego kurs osiągnął półroczny szczyt oraz franka, najdroższego wczoraj na naszym rynku od roku. Na zamknięciu za euro płacono 4,23 PLN, za dolara 3,31 PLN, za franka szwajcarskiego 3,51 PLN a za funta 5,30 PLN. Najmniej tym razem podrożał amerykański dolar, co zawdzięczamy reakcji rynku na rozczarowujące środowe odczyty zza oceanu. W przypadku tej waluty możemy jednak mówić o wyjątku od reguły, bo już czwartkowe dane z rynku pracy oraz odczyty dotyczące wrześniowej dynamiki produkcji przemysłowej za wrzesień w USA okazały się (do czego już się przyzwyczailiśmy) lepsze od oczekiwań. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 264 tys. (konsensus 290 tys.). Produkcja przemysłowa wzrosła natomiast o 1 proc. m/m przy oczekiwaniu 0,4 proc. Możemy wiec oczekiwać w najbliższym czasie kontynuacji aprecjacji dolara względem euro a co za tym idzie również walut z naszego regionu. Przemawia za tym również nienajlepszy klimat wokół rodzimej waluty. Europa słabo radzi sobie z coraz bardziej odczuwalnym spowolnieniem gospodarczym, a zapowiedziane przez EBC działania jeszcze nie przynoszą odczuwalnych efektów. Na euro ciąży również niewygaszony konflikt ukraiński. Obecnie trochę o nim zapomnieliśmy, ale biorąc pod uwagę pewną nieobliczalność Rosji, może zechcieć wykorzystać zbliżającą się zimę do „zagrywki” gazowej w ramach odwetu za nałożone sankcje. 

Jakby tego było mało, przypomniała o sobie Grecja, skąd napłynęła informacja, że tamtejszy rząd zamierza wycofać się z programów pomocowych, gdyż nie chce spełniać ostrych norm jakie nakłada na państwo Unia Europejska. Spowodowało to wyraźny wzrost rentowności greckich obligacji na rynku długu.

W piątek, od rana obserwujemy kontynuację wczorajszych wzrostów kursów podstawowych walut. Możliwe, wiec że w trakcie ostatniej w tym tygodniu sesji zanotujemy nowe szczyty na głównych parach złotowych. W dzisiejszym kalendarium mamy dość istoty odczyt z naszego rynku dotyczący produkcji przemysłowej za ubiegły miesiąc. Konsensus zakłada wzrost 2,4 proc. r/r. Mając na uwadze, że obecna wycena naszej waluty zależy w głównej mierze od sytuacji na szerokim rynku, nie należy spodziewać się istotnego wpływu tej publikacji. Z drugiej strony, jeśli dane okazałyby się lepsze od oczekiwań, inwestorzy mogliby chętniej decydować się na zamknięcie przed weekendem swoich pozycji, co pozwoliłoby złotemu na odrobienie części strat. Ponadto przed godz. 16:00 poznamy wstępny odczyt indeksu Uniwersytetu Michigan za październik.

W przyszłym tygodniu możemy oczekiwać stopniowej stabilizacji na rynku złotego. Jeśli jednak nastroje na rynkach światowych nie poprawią się, szanse na wyraźne umocnienie złotego są małe.

Dealer walutowy KatorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz