Powrót

Funt w opałach, dolar niezdecydowany

Wycena polskiej waluty na koniec tygodnia jest niemal identyczna jak w poniedziałek – ale dotyczy to jedynie euro i dolara amerykańskiego. Nieznacznie, o około 2 grosze, spadła wycena franka szwajcarskiego. Dużo traci natomiast funt brytyjski, bo aż 8 groszy. Nie jest to zapewne koniec spadków, gdyż na wykresie GBP/USD zanegowany został trend wzrostowy zapoczątkowany w marcu. W najbliższych tygodniach dużą zmiennością może charakteryzować się wycena dolara, który obecnie jest w konsolidacji.

Już dziś o 14.30 „paliwa” dla wyceny dolara mogą dolać dobre dane z rynku pracy publikowane przez Departament Pracy. Liczba nowo utworzonych miejsc pracy poza rolnictwem (tzw. odczyt NFP) spodziewana jest na 90 tys., ale może być zakłócona przez huragany jakie nawiedziły ostatnio Stany Zjednoczone. Różnice w prognozach są jednak tym razem znaczne, co daje pole do dużej nerwowości w reakcji na opublikowane dane. Tydzień był korzystny dla dolara, który umocnił się do euro, nieznacznie schodząc dziś rano poniżej 1,17 EUR/USD. Wycenie pomogły wystąpienia członków FED, szczególnie „jastrzębia” Johna Williamsa, przewidującego trzy podwyżki stóp w przyszłym roku i potwierdzając niemal pewną w grudniu.  W tym miesiącu powinien zostać wybrany nowy szef FED. Wybór najprawdopodobniej odbędzie się pomiędzy umiarkowanym Jerome Powell’em i „jastrzębim” Kevinem Warshem. Rynek daje większe szanse temu drugiemu, co jest korzystniejsze dla mocnego dolara.

Zbyt silnym euro zaniepokojony jest Europejski Bank Centralny. Niedawno jego prezes, Mario Draghi, zapowiedział wygaszenie programu luzowania ilościowego w przyszłym roku, w ślad za planami FED-u. Teraz jednak nie jest tak jednoznaczny w ocenie sytuacji i program może zostać wydłużony na kolejny rok. O dziwo, mały wpływ na wycenę ma sytuacja w Katalonii i możliwość rozpadu jednego z największych państw Unii Europejskiej. Obecnie traktuje się kryzys w Hiszpanii jako wewnętrzną sprawę tego kraju. 

Kłopoty funta związane są z narastającą opozycją wobec premier May wewnątrz brytyjskiej Partii Konserwatywnej. Mówi się o zmianie szefa gabinetu jeszcze w tym roku. Do tego dochodzą opóźnienia w procesie negocjacji z Brukselą, co pozwala na snucie ponurych wizji chaotycznego Brexitu. Załamanie trendu wzrostowego na GBP/USD nie wróży dla funta niczego dobrego. Mamy jednak do czynienia jedynie z początkiem załamania, dlatego negatywny scenariusz dla funta nie musi się wcale zrealizować. 

Na krajowym podwórku znaczenie ma publikacja z Agencji Moody’s, która nie zakłada dalszej eskalacji konfliktu pomiędzy Warszawą i Brukselą. Osobiście nie jestem jednak tego taki pewien, gdyż kształt nowej ustawy o sądownictwie, jaki przedstawi Prezydent Duda, wydaje się bardziej radykalny niż spodziewano się jeszcze dwa tygodnie temu. 

Na godzinę 13.00 wycena złotego wyglądała następująco: 4,3060 EUR/PLN; 3,68 USD/PLN; 3,7550 CHF/PLN oraz 4,8050 GBP/PLN. Kurs najważniejszej pary walutowej wynosił 1,1707 EUR/USD. Warto zwrócić uwagę, że para GBP/PLN wybroniła w południe wsparcie na 4,80 i obecnie odrabia straty.

Robert Madejski,
Starszy Dealer Walutowy w kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz