własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail
Powrót
dzień z funtem

Może być drogo – czyli podwyższona zmienność na rynkach

Wszystko za sprawą niejasnej sytuacji na amerykańskiej walucie. Wczoraj Donald Trump dotrzymał słowa i podwyższył cła na stal i aluminium, argumentując to ochroną rodzimego rynku. Taki protekcjonizm już sprowokował zapowiedź podobnych działań przez Chińczyków, a Europa też nie pozostanie zapewne dłużna. Jest to dobra wiadomość dla banków centralnych. Wyższe cła to wyższe ceny produktów finalnych, a więc w efekcie wyższa inflacja. Bez wątpienia wpłynie to na wysokość stóp procentowych, regulowanych przez te banki. Decyzja taka to jednak cios w światowy handel: uderza w zaufanie przedsiębiorców.

Oprócz tego kamyczek do ogródka niepewności na rynku dorzucili też Europejczycy. Wczoraj po południu kurs EUR/USD zanurkował o ponad 100 pipsów, ciągnąc za sobą wycenę złotego. Za sprawą słów Mario Draghiego nasza waluta straciła w kilka godzin trzy grosze do dolara. Szef Europejskiego Banku Centralnego zapowiedział normalizację polityki monetarnej, czyli wygaszanie skupu aktywów z rynku (luzowanie ilościowe). Starał się przekazać to w jak najbardziej wyważonej formie, podkreślając, że cel inflacyjny nie został jeszcze osiągnięty. Rynek jednak zareagował gwałtowną wyprzedażą euro. Zobaczymy, czy spadek do poziomu 1.23 EUR/USD zostanie zatrzymany. Zmienność może jednak potrwać dłużej, co najmniej do posiedzenia Rezerwy Federalnej w dniach 22-23 marca. Wtedy poznamy projekcje dotyczące stóp procentowych w Stanach.

Dziś o 14.30 poznamy istotne dane makro z amerykańskiego rynku pracy. Zaważą te o dynamice wynagrodzeń. Konsensus mówi o wzroście o 2,8 % r/r i 0,2 % m/m. Gdyby dane przebiły oczekiwania, podobnie jak to miało miejsce w styczniu, dolar dostałby sporą dawkę paliwa. Rykoszetem jednak dostałoby się walutom rynków wschodzących, w tym złotemu, jak również światowym giełdom. Giełdom, które mają za sobą fatalny początek roku – parkiet w Warszawie od początku roku stracił 8%. Rynek jest nastawiony „byczo” do dolara od kilku miesięcy, rozczarowujące dane mogą więc zostać przyjęte nerwowo. Poza tym jest piątek i chęć realizacji zysków na ostatnim umocnieniu dolara może przeważyć. Ryzyko  podwyższonej zmienności, nie tylko na dziś, jest więc duże.

Na godzinę 11.00 wycena złotego przedstawiała się następująco: 4.1980 EUR/PLN, 3,4130 USD/PLN, 3,5920 CHF/PLN oraz 4,7130 GBP/PLN. Nadchodzący tydzień może nie być łaskawy dla rodzimej waluty.

Robert Madejski, Starszy Dealer Walutowy

Dodaj komentarz

Wysyłamy same użyteczne informacje, a dodatkowo szybciej dowiesz się o naszych zniżkach na wymianę walut.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od TNN Finance S.A. newsów z rynku walutowego, a także informacji o konkursach, zniżkach, ofertach, ebookach i działaniach w mediach społecznościowych.

własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail