Powrót

Możliwe lekkie umocnienie złotego w dniu dzisiejszym

W trakcie bardzo dynamicznej czwartkowej sesji na rynku walutowym bezsprzecznie pierwszoplanowym aktorem był dolar, a reżyserem, amerykański FED. W piątek powinno być odrobinę spokojniej, niewykluczone też lekkie umocnienie złotego.

Decyzja amerykańskiego banku federalnego o zakończeniu programu skupu aktywów była zgodna z oczekiwaniami. Jednak bardzo „jastrzębi" ton komunikatu po posiedzeniu mocno zaskoczył rynki. Co prawda FED powtórzył, że ma zamiar utrzymać stopy procentowe przez „znaczny okres czasu" (considerable time) na niezmienionym poziomie, jednak uzależnia decyzję o podwyżce od napływających z amerykańskiej gospodarki danych. A te w ocenie amerykańskiego banku są optymistyczne: poprawia się sytuacja na rynku pracy, a szereg wskaźników makroekonomicznych potwierdza trwałość obserwowanego ożywienia gospodarczego w USA. Taki wydźwięk komunikatu, zdaniem uczestników rynku zwiększa prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych za oceanem już w pierwszej połowie 2015 r. Reakcją było silne umocnienie wartości amerykańskiego dolara względem między innymi euro, oraz walut z naszego regionu. Kurs EUR/USD przełamał poziom wsparcia 1,60, zniżkując do 1,2570. Ostatecznie kurs eurodolara powrócił powyżej 1,60, jednak z technicznego punktu widzenia naruszenie wspomnianego wsparcia otwiera drogę w dalszej perspektywie do spadków na tej parze. Złoty natomiast stracił do amerykańskiej waluty ponad trzy grosze notując w czwartek w godzinach rannych poziom 3,3630 PLN za dolara. Dalsza część sesji miała jednak już korzystniejszy przebieg, gdzie nasza rodzima waluta odrobiła jednak większość tej straty, kończąc dzień na poziomie 3,3350 PLN za dolara. Nie najgorzej działo się na pozostałych głównych parach złotowych. Wobec euro i szwajcarskiego franka złoty w czwartek umocnił się o 1 grosz, odpowiednio do poziomów: nieco poniżej 4,21 PLN za euro i 3,49 PLN za franka. W stosunku do brytyjskiej nasza waluta pozostała stabilna na poziomie 5,34.

Dzisiejsza sesja powinna przebiegać już spokojniej. Najważniejsze wydarzenie tego tygodnia decyzja - FED'u, przynajmniej doraźnie, została zdaje się przez rynek zdyskontowana. Przed nami jednak jeszcze przynajmniej jedna bardzo istotna publikacja makroekonomiczna- odczyt inflacji ze strefy euro, który poznamy o godz. 11:00. Prognoza zakłada wzrost z 0,3 % r/r do 0,4% r/r. Istnieje jednak duże ryzyko, że tak jak w przypadku wczorajszych danych z Niemiec, będzie on rozczarowujący. Jeśli tak się stanie, wzrośnie oczekiwanie na podjęcie działań stymulujących przez EBC, co może osłabiać euro, także względem złotego.

Do czynników, które mogą dziś sprzyjać i wspólnej walucie i złotemu należy zaliczyć zakończone porozumieniem wczoraj przed północą rozmowy w Brukseli na temat spłaty przez Ukrainę zaległości wobec Gazpromu i dalszych dostaw błękitnego paliwa do tego kraju. To zdaje się pierwszy od dłuższego czasu komunikat dotyczący Ukrainy, który może pozytywnie wpłynąć dziś na nastroje na rynkach, a tym samym wspomóc notowania złotego.

Za sprawą ważnych wydarzeń, przyszły tydzień zapowiada się równie, a może i bardziej emocjonująco. Już w środę poznamy decyzję Rady Polityki Pieniężnej w sprawie stóp procentowych. Wzbudza ona wśród inwestorów niemałe emocje, ponieważ pomimo ostatnich, zaskakujących głębokością cięć, kwestia następnych, już w listopadzie jest ciągle prawdopodobna. Za takim scenariuszem przemawiają choćby wypowiedzi członków rady z październikowego „minutes". Jeśli dojdzie do cięć, złoty z pewnością znajdzie się pod presją, w przeciwnym wypadku może zyskać. W czwartek natomiast w sprawie stóp procentowych oraz ewentualnych działań stymulujących gospodarkę w strefie euro wypowie się EBC. Te decyzje również nie pozostaną bez wpływu na naszą walutę. Z pewnością więc zmienność na rynku będzie duża.

Dealer walutowy KantorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz