Powrót

Nie ma rewolucji po decyzji FED.

Nie ma
rewolucji po decyzji FED. „Z wielkiej chmury mały deszcz”- tak można ocenić
reakcję rynków na od dawna oczekiwaną pierwszą od niespełna dekady podwyżkę
stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Środowa decyzja FED, który
zdecydował się na podniesienie stóp procentowych o 0,25 punktu do poziomu 0,25
-050 proc. została przez inwestorów przyjęta dość umiarkowanie, a to dlatego,
że w tym wypadku zaskoczenia nie było żadnego i była ona już dawno z nawiązką w
cenach. Nie było również zaskoczenia, jeśli chodzi o dość „gołębią” wypowiedź
Prezes Janet Jellen, która na późniejszej konferencji zasygnalizowała co prawda
dalsze podwyżki w przyszłym roku, zaznaczając jednak, że zmiany polityki
monetarnej będą stopniowe i ostrożne.

Największe
zmiany zaobserwowano na rynkach kapitałowym i długu, gdzie po decyzji i
komunikacie FED zwyżkowały indeksy na amerykańskiej giełdzie a rentowność
amerykańskiego długu wzrosła wyraźnie - dla dwuletnich obligacji przekroczyła
pierwszy raz od pięciu lat 1 proc. Spadła również cena ropy naftowej.  Natomiast reakcja rynków walutowych była
mniej wyraźna. Dolar oczywiście zyskał w stosunku do innych walut, jednak ruchu
tego nie można określić gwałtownym. Kurs podstawowej dla nas pary EUR/USD spadł
z poziomu 1,10 do 1,0850, co można uznać za dość ostrożna korektę. Również na
naszym rynku amerykańska waluta nie zdrożała zanadto. Kurs USD/PLN po decyzji
FED wzrósł nieznacznie tylko i pozostaje stabilny w wąskim przedziale 3,95 –
3,97. W dalszej perspektywie jednak, biorąc pod uwagę kolejne podwyżki stóp
procentowych za oceanem, należy oczekiwać w przyszłym roku umocnienia się dolara
i ponownych wzrostów kursu USD/PLN powyżej 4 zł.  Czynnikiem który obecnie pomógł obronić się
naszej walucie przed większą przeceną względem dolara były niewątpliwie lepsze
dane z naszej gospodarki dotyczące sprzedaży detalicznej oraz produkcji
przemysłowej, które pozwolą ograniczyć oczekiwania, co do szybkich obniżek stóp
przez RPP.

Głębsze
ruchy obserwujemy natomiast od środy na EUR/PLN. Efekt synergii, jaki powstał
po osunięciu się w dół eurodolara i dobrych rodzimych danych pozwolił na
wyraźny spadek kursu EUR/PLN z 4,34 na testowany obecnie poziom 4,27. Jeśli ten
trend się utrzyma, możemy mieć do czynienia jeszcze przed weekendem z cena za
jedno euro w okolicach 4,25.

W trakcie
dzisiejszej sesji nie spodziewamy się zbyt wielu powodów do zmiany obecnej
sytuacji na naszym rynku walutowym. Dzisiejsze kalendarium makroekonomiczne
jest dość ubogie. Nie ma istotnych odczytów z naszej gospodarki. Jeśli chodzi o
wydarzenia globalne, warto po południu zwrócić uwagę na odczyt indeksu PMI z
USA dla usług, a wieczorem na przemówienie Jeffreya Lackera z Fed z
Richmond. 

Przed
godziną 11 za euro trzeba zapłacić 4,28 zł.; za amerykańskiego dolara 3,95zł.;
za franka odpowiednio 3,97 a funt brytyjski kosztuje niespełna 5,90 zł.

 Damian Papała

Główny dealer walutowy
KantorOnline.pl   

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz