Powrót

Obawy przed Brexitem szkodzą złotemu.

Obawy
przed Brexitem szkodzą złotemu. Wzmagający
się niepokój na rynkach finansowych, związany z wynikiem przyszłotygodniowego
referendum na Wyspach Brytyjskich w sprawie pozostania bądź wyjścia tego kraju
ze struktur Unii Europejskiej, uderza w naszą walutę. W trakcie wczorajszej
sesji złoty na powrót, po środowej korekcie, osłabiał się wyraźnie w stosunku
do głównych walut. Podobnie zresztą jak i pozostałe waluty z koszyka Emerging
Markets, wskutek odpływu kapitału do tzw. „bezpiecznych przystani” takich jak
między innymi szwajcarski frank. I to szwajcarska waluta właśnie jest
największym beneficjentem obecnie panujących nastrojów na rynku walutowym.
Wartość franka w stosunku do euro od początku miesiąca wzrosła o 4 proc.
Jeszcze więcej zyskał on w tym czasie do naszego złotego - prawie 6 proc.  notując wczoraj poziom nienotowany od
stycznia: 4,1270 zł za jednego franka. Na pozostałych głównych parach złotowych
również w trakcie czwartkowej sesji notowaliśmy okresowe maksima, i tak: euro
kosztowało 4,4530, dolar przebił w szczycie cenę 4 zł a funt brytyjski osiągnął
wartość 5,6290.

Zawirowania
na rynku walut są źródłem niepokoju nie tylko inwestorów. Również instytucje
takie jak Europejski Bank Centralny (EBC) czy Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) bacznie
przyglądają się rozwojowi wypadków, deklarując możliwość interwencji w
przypadku Brexit'u. To zdaje się sygnał gotowości ze strony SNB do stabilizacji
kursu franka ostudził wczoraj ruch popytowy na tej walucie, doprowadzając do
częściowej korekty.

Obecna
sytuacja na rynku walut ukazuje bardzo wyraźnie, że gospodarka globalna jest
systemem naczyń połączonych. W środę amerykański FED podjął decyzję o
zachowaniu na dotychczasowym poziomie stóp procentowych głównie ze względu na
słabe w ostatnim czasie odczyty z amerykańskiego rynku pracy a także w związku
z groźbą Brexitu.  Co więcej, w
wypowiedzi jej szefowej Janet Yellen, zabrakło wyraźnej wzmianki co do
konieczności podniesienia stóp w przyszłości. 
Nie przełożyło się to jednak, co zrozumiałe, na osłabienie dolara na
rynku. Ryzyko realizacji scenariusza wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii
Europejskiej i związane z tym zawirowania spowodowało wzmocnienie dolara jako
„bezpiecznej przystani”.

W  trakcie piątkowego przedpołudnia obserwujemy
porównywalną do wczorajszej sesji wzmożoną zmienność na naszym rynku. Po
wczorajszej, wieczornej korekcie na głównych parach złotowych, gdzie złoty
odrobił część wcześniejszych strat,  dziś
na powrót obserwujemy osłabianie się naszej waluty, która wyceniany jest
następująco: 4,4170 zł za euro, 3,9450
zł względem dolara amerykańskiego, 4,0870 zł wobec franka  oraz 5,5922 zł za brytyjskiego funta.  Nie wykluczone więc, że mogą dziś paść nowe
rekordy.  Takiego rollercostera zresztą  możemy spodziewać się do 23 czerwca, czyli
dnia brytyjskiego referendum.

Jeśli chodzi o dzisiejsze kalendarium
makroekonomiczne, to z istotniejszych o godz. 14.00 GUS poda dane dot. produkcji
przemysłowej gdzie spodziewamy się wzrostu odczytu o  4,65 proc. w ujęciu rocznym (wobec 6 proc.
uprzednio) oraz poziom sprzedaży detalicznej za maj - prognoza:  3,0 proc. 
r/r ( przy 3,2 proc. w miesiącu poprzednim).  

 Damian Papała

Główny dealer walutowy
KantorOnline.pl    

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz