Powrót

Piątek pod znakiem inflacji

Czwartek na rynku walutowym upłynął wyjątkowo spokojnie w oczekiwaniu na dzisiejsze odczyty inflacji za maj, doprowadzając do stabilizacji kursów walut. Na przestrzeni całego dnia złoty nieznacznie tylko zmieniał swoją wartość względem głównych walut wahając się w wąskim przedziale 4,1030-4,1170 za euro i 3,0305 -3,0390 za amerykańskiego dolara. Wyjątkiem od tej reguły była tego dnia wycena funta brytyjskiego, który późnym wieczorem silnie umocnił się w stosunku do euro, dolara oraz między innymi złotego. Sprawiła to wypowiedź prezesa Banku Anglii, sugerującego możliwość podwyżki stóp procentowych w najbliższym czasie. Kurs GBP/PLN w krótkim czasie poszybował z 511 do ponad 5,15.

Ograniczona zmienność w trakcie wczorajszej sesji to również efekt braku kluczowych publikacji makroekonomicznych. Z ciekawszych poznaliśmy jedynie dane z amerykańskiego rynku pracy, które okazały się gorsze od oczekiwań - liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu wyniosła 317 tys. wobec prognozowanych 306 tys. Poniżej oczekiwań okazały się również dane dotyczące sprzedaży detalicznej w maju za oceanem - wzrost o 0,3 proc m/m wobec oczekiwanych 0,6 proc. Nie pogorszyło to jednak w sposób wyraźnie zauważalny nastrojów na rynkach.

Piątkowa sesja już zapewne taka spokojna nie będzie, przewidujemy dużą zmienność. Przebiegać będzie pod dyktando oczekiwanych do kliku dni przez inwestorów danych o inflacji za maj z kraju jak i gospodarek światowych. Dla notowań złotego najważniejszym będzie niewątpliwie odczyt inflacji podany o godz. 14:00 przez GUS. Prognozuje się, iż w ujęciu m/m (miesiąc do miesiąca) inflacja wyniesie 0,00 proc oraz wzrośnie w ujęciu rocznym (r/r) do poziomu 0,4 proc. Słabszy odczyt może być sygnałem o możliwym wystąpieniu deflacji w następnych miesiącach, co zapewne spowoduje wzrost oczekiwań cięcia stóp procentowych a to może sprawić w krótkim okresie dalsze umacnianie się złotego, szczególnie do euro, gdzie możemy być świadkami przełamania bariery 4,10. W dłuższym zaś okresie - stopniowy powrót w kierunku 4,15 za euro i 3,05 za dolara.

Poza krajowym odczytem inflacji, poznamy dziś między innymi dane z Niemiec, gdzie konsensus zakłada odczyt na poziomie -0,1 proc m/m oraz 0,9 proc r/r; z Włoch (prognoza: -0,1 proc. m/m oraz 0,5 proc. r/r) oraz po południu z USA (prognoza 0,1 proc. m/m oraz 2,4 proc. r/r). Poza tym po godz. 15:00 zza oceanu poznamy jeszcze wstępny odczyt indeksu nastrojów Uniwersytetu Michigan.

W tej atmosferze oczekiwania na dane, dzisiejsza sesja na rynku rozpoczęła się od spadków złotego, który systematycznie traci do głównych walut. Obecnie euro kosztuje 4,1240, dolar amerykański 3,0400, a frank szwajcarski: 3,3890. Prawdopodobnie będziemy świadkami kontynuacji osłabienie naszej waluty w dniu dzisiejszym, przynajmniej do podania danych przez GUS.

Dzisiejsze dane i to jak na nie zareaguje rynek, będzie niewątpliwie kluczowe dla kształtowania się sytuacji na rynku złotego w najbliższym tygodniu. Zagrożenie deflacją rozszerzy spekulacje na temat obniżek stóp już na lipcowym posiedzeniu RPP i spowoduje stopniowe dyskontowanie tego w wycenie naszej waluty.

Dealer walutowy KantorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz