Powrót

Podsumowanie I półrocza 2014r.

Pierwsze
półrocze 2014 roku pod znakiem wychodzenia z kryzysu i konfliktu na Ukrainie.

Jako udaną
możemy uznać pierwsza połowę tego roku dla złotego, który pomimo
niesprzyjających wydarzeń na świecie a szczególnie w naszym regionie, okazał
stabilną walutą. Dowodzi to, iż w oczach zagranicznych inwestorów, nasz rynek
zaczyna być postrzegany, jako coraz bezpieczniejsze miejsce do lokowania
kapitału, a przy tym ciągle atrakcyjne.

Złoty w
pierwszym półroczu przodował wśród walut naszego regionu w umacnianiu się do
głównych walut bazowych, testując poziomy najniższe do kilkunastu miesięcy.
Sprawiły to, coraz wyraźniejsze oznaki zakończenia kryzysu na świecie, a także
solidny fundament w postaci dobrych wyników naszej gospodarki. Po bardzo słabym
roku 2013, gospodarka światowa od początku tego roku, konsekwentnie i coraz
wyraźniej zaczęła odbijać się od dna. W forpoczcie tego ożywienia, co nie jest
zaskoczeniem, od początku przoduje gospodarka amerykańska, dla której kolejne
wskaźniki makroekonomiczne coraz bardziej zaskakiwały pozytywnie. Biorąc pod
uwagę fakt, że dotyczy to największej gospodarki świata, wzmacnia to apetyt na
ryzyko, jako dobry synoptyk dla reszty wychodzącego z recesji globalnego rynku,
na czym zyskują waluty takie jak nasz zloty zaliczane do rynków wschodzących.

Poza
polepszającym się sentymentem na światowych rynkach, mocnym wsparciem dla naszej
waluty okazały się dobre sygnały płynące z naszej gospodarki, która, również zaskoczyła
dynamiką wzrostu. PKB w pierwszej
połowie tego roku rosło w tempie 3, 3 proc. To powyżej najbardziej
optymistycznych prognoz, zakładających wzrost na poziomie 3, 1 proc. Ożywienie
gospodarcze najlepiej widać po nakładach inwestycyjnych, które rosły lawinowo w
tym okresie. Tylko w pierwszych trzech miesiącach 2014 roku inwestycje okazały
się dwukrotnie większe niż w ostatnim kwartale ubiegłego roku. Zaś deficyt w
rachunku obrotów bieżących spadł do najniższego poziomu do dekady. Już nie tak
bardzo optymistyczne, ale również dobre dane napływają do początku roku z
naszego rynku pracy, gdzie powoli zaczyna spadać bezrobocie.

Cieniem na sytuacji
złotego położyło się pogorszenie klimatu geopolitycznego w naszym regionie po
wybuchu konfliktu na Ukrainie, zniechęcając do lokowania kapitału nie tylko w
krajach bezpośrednio uczestniczących w konflikcie, ale całym regionie. Pomimo
tego, nasza waluta, przez długi okres pozostawała silna, skutecznie
przeciwstawiając się większej przecenie.

Jednak bez
wątpienia przedłużająca się napięta sytuacja za naszą wschodnia granicą
negatywnie wpływa na rozwój gospodarczy w Polsce, obniżając według szacunków
nasz wzrost gospodarczy w tym roku o 0, 3 proc. Znacząco spadły między innymi obroty
wymiany handlowej z jednymi z najważniejszych naszych dotychczasowych partnerów:
Rosją i Ukrainą. Rosja jest drugim po
Unii Europejskiej, rynkiem eksportowym dla polskich przedsiębiorstw. Wartość
dostaw na rynek rosyjski w ostatnich latach sukcesywnie rosła, zwiększając się ponad
siedmiokrotnie z 1, 5 mld dolarów na koniec 2003 roku do blisko 11 mld dolarów
w 2013 r. Eksport do tego kraju to ponad 5 proc. całego polskiego eksportu i około
2 proc. polskiego produktu krajowego brutto, a łączne obroty handlowe przekroczyły
w 2013 r. 36 mld dolarów. Ukraina
natomiast zajmuje ósme miejsce wśród najważniejszych polskich rynków
eksportowych z poziomem eksportu 5, 7 mld dolarów w 2013 r. Polsko-ukraińskie
obroty handlowe wyniosły w 2013 r. blisko 8 mld dol. (blisko 2 proc. łącznych
obrotów handlowych Polski z zagranicą).

Szacuje się,
że w pierwszym półroczu bieżącego roku polski eksport do Rosji i na Ukrainę
zmalał o ponad 1 mld. dolarów. Prawdopodobnie ten spadek wzajemnych obrotów, przynajmniej,
jeśli chodzi o Rosję będzie się jeszcze zwiększał. Weszły w życie bowiem
sankcje gospodarcze nałożone na Rosję przez Wspólnotę Europejską i Stany
Zjednoczone mające zmusić Kreml do zaprzestania działań destabilizacyjnych na
Ukrainie, ale także i te nałożone przez Rosję w ramach odwetu między innymi na
polski eksport.

Oczywiście
najwięcej traci sama Rosja, której gospodarka, już zaczęła boleśnie odczuwać skutki
nałożonych sankcji: spadł drastycznie eksport, wzrosły koszty obsługi długu -
już dwukrotnie odwołano emisję rosyjskich obligacji ze względu na niekorzystną sytuację
na rynku. A może być jeszcze gorzej, bowiem rosyjska gospodarka oparta głównie
na surowcach, jest szczególnie wrażliwa na ograniczenia w dostępie do
nowoczesnych technologii, które to zostały objęte embargiem. To wszystko
sprawia, że rubel od początku ukraińskiego kryzysu stracił na wartości 20 proc.,
a kurs USD/RUB jest historycznie najwyższy. Jest wiec szansa, że Rosja wkrótce ugnie
się, co rynki finansowe z pewnością przyjęłyby z zadowoleniem z korzyścią dla notowań
złotego. Co prawda obecne ruchy Kremla
na to nie wskazują, należy jednak pamiętać, że sankcje gospodarcze to „broń z
opóźnionym zapłonem”, których skutki Rosjanie w pełni zaczną odczuwać za jakiś
czas. Ponadto Unia Europejska i USA nie powiedziały jeszcze w tej kwestii
ostatniego słowa. Dyskutowane jest zaostrzenie sankcji na Rosję.

Na
razie póki co, wygląda na to, że drugie półrocze 2014 r. będzie dla regionu
Europy Centralnej a więc i dla Polski trudniejsze niż pierwsze, a tempo
ożywienia wyhamuje, czego pierwsze oznaki można dostrzec w odczytach
makroekonomicznych z nie tylko naszego regionu, ale całej Europy.

Dealer walutowy KantorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz