własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail
Powrót
norwegia

Praca w Norwegii. Czy opłaca się zarabiać w koronach norweskich?

Słysząc o gigantycznych pensjach w Norwegii niektórzy nagle pakują się i przeprowadzają na Północ. Dla jednych jest to plan B po Brexicie, dla innych najlepsze miejsce do życia. Ale przecież nie zawsze wszystko jest takie, jak wygląda we wskaźnikach ekonomicznych. Czy Polakom opłaca się zarabiać w koronach norweskich? Sprawdźmy.

 

Norwegia udostępniła nam swój rynek pracy stosunkowo późno, bo ledwie 8 lat temu. Od tej pory wiele zmieniło się zarówno w Polsce, jak i w Norwegii. Według danych GUS Norwegia to kraj spoza Unii Europejskiej, do którego Polacy migrują najchętniej. Jest ich tam już blisko 90 tysięcy i liczba ta stale się powiększa.

 

Polacy nie wracają z Norwegii

 

Jeśli chodzi o kraje związane z Unią Europejską, Polacy zwykli emigrować do Wielkiej Brytanii i Niemiec. Ciekawy jest fakt, że liczba naszych rodaków zarabiających w Wielkiej Brytanii nie zwiększa się, to samo tyczy się polskich emigrantów w Niemczech. Z Norwegią jest inaczej. Liczba Polaków emigrujących do krainy fiordów powiększa się z roku na rok, a tych którzy wracają jest garstka (ok. 2%). Na przestrzeni 7 lat liczba polskich emigrantów w Norwegii wzrosła aż o 35 tysięcy[1].

 

Ile kosztuje jedna korona norweska?

 

Dla emigrantów kraj fiordów to przede wszystkim pieniądze i wysoki standard życia. Prawnym środkiem płatniczym w Norwegii oraz Svalbardzie jest korona norweska. Nieoficjalnie jest walutą uznawaną także wzdłuż portów oraz granic Finlandii, Szwecji oraz Danii. Jedna korona dzieli się na 100 ore, choć od 2012 roku monet ore nie ma już w obiegu. Ale ore wciąż istnieje z punktu widzenia banków, czyli w transakcjach bezgotówkowych. Dzisiejszy kurs rynkowy korony norweskiej to 0,4486 zł[2]. Sprawdź aktualny kurs NOK/PLN tutaj.

 

 

Norwegowie mają bezpieczną walutę

 

Silna i stabilna gospodarka, brak długu netto oraz powiązań z organami ponadnarodowymi takimi jak Unia Europejska sprawiają, że korona norweska uważana jest za jedną z najbezpieczniejszych walut na świecie. Jest to kraj bogaty w złoża naturalne, w tym w ropę naftową, której jest światowym eksporterem. Dlatego też na wahania kursu norweskiej waluty w większym stopniu wpływają bieżące ceny ropy naftowej, niż stopy procentowe ustalane przez norweski bank centralny. Dodajmy jednak, że choć Norwegia jest atrakcyjnym i silnym gospodarczo krajem to nie zmienia to faktu, że jest to mała gospodarka, a udział korony norweskiej w transakcjach na rynku walutowym wynosi ok. 1/3 franka szwajcarskiego[3].

 

 

Norweskie miasta, które Polacy kochają

 

Oslo. Bergen. Trondheim. Stavanger. To najczęstsze cele Polaków migrujących do Norwegii. Nie bez powodu – to w nich najłatwiej jest znaleźć pracę. Wydawać by się mogło, że w tak rozwiniętym kraju o pracę nie jest trudno, ale rzeczywistość jest nieco inna. Około 7% wszystkich tutejszych emigrantów z Unii Europejskiej jest bezrobotnych. Dlatego bardzo często tym, którzy zamierzają przeprowadzić się do Norwegii na stałe, zaleca się poszukanie pracy online, jeszcze przed podróżą. O bezrobociu wśród emigrantów w Norwegii decyduje zwykle bariera językowa oraz niedopasowanie kwalifikacji zawodowych pod kątem norweskiego rynku pracy.

 

Którzy specjaliści są chętnie przyjmowani w Norwegii?

 

Najłatwiej znaleźć pracę będąc tak zwanym specjalistą. W Norwegii bycie „specjalistą” oznacza, że nikt inny nie potrafi robić tego, co on. Do „specjalistów” należą m.in. takie zawody jak: cieśla, spawacz, stolarz, monter, inżynier stoczniowy, ale również spece od IT. Osoby, które nie mówią po norwesku, mogą porozumiewać się z innymi w języku angielskim, przy czym znajomość norweskiego zdecydowanie ułatwia znalezienie pracy[4].

 

Norwegia: wysokie płace i wysokie ceny

 

W Norwegii miesięczna minimalna płaca wynosi około 27 000 koron[5]. W przeliczeniu na polską walutę daje to zarobek rzędu ok. 10 594,43 zł miesięcznie. A przecież mówimy tu o pensji minimalnej, a więc za najprostszą pracę, niewymagającą kwalifikacji. I nie tylko dla Polaków, dla większości narodów takie wynagrodzenie jest bardzo wysokie. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że w krainie fiordów za taką kwotę z ledwością utrzyma się jedna osoba przez jeden miesiąc. Sam czynsz za wynajem kawalerki może wynieść tu około 7000 koron[7], a do tego trzeba jeszcze doliczyć blisko 20% tej kwoty na pokrycie opłat za energię, wodę, ogrzewanie. No i przede wszystkim – jedzenie.

 

Jedzenie w Norwegii jest kosztowne

 

Trzeba pamiętać, że artykuły spożywcze w Norwegii są w większości importowane, przez co ich ceny są dość wysokie. Zwłaszcza proste, codzienne dodatki np. papryka może kosztować nawet 70 koron za kilogram. Szacowany koszt jedzenia dla jednej osoby w Norwegii za miesiąc to około 3000 koron. Spójrzmy, jak przedstawiają się ceny poszczególnych artykułów spożywczych w Norwegii:

 

 

Oszczędzanie w Norwegii nie jest łatwe

 

Z powodu wysokich podatków oraz gigantycznych kosztów życia w Norwegii, oszczędzanie pieniędzy nie jest łatwe. Dla emigrantów, którzy dodatkowo co miesiąc wysyłają środki na utrzymanie swojej rodzinie w Polsce jest to kluczowy problem. Jednym ze sposobów na oszczędzanie jest korzystanie z kantorów internetowych, w których można wymienić NOK/PLN nawet o 8% taniej niż w bankach i kantorach stacjonarnych, a dodatkowo w atrakcyjnej cenie zlecić przelew międzynarodowy. Dowiedz się, czy do wymiany waluty online potrzebujesz konta walutowego tutaj.

 

Norwegia – statystycznie najlepszy kraj do życia

 

Coroczny raport dotyczący rozwoju świata publikowany przez Organizację Narodów Zjednoczonych[1] pokazał, że najlepszym krajem do życia na całej kuli ziemskiej jest Norwegia. Jest tu lepiej niż w Australii, Wielkiej Brytanii czy USA. Kiedy słyszymy o wysokich pensjach w kraju Wikingów, w wyobraźni rysuje się wizja przytulnego mieszkania, wielkich oszczędności i nowego ekscytującego życia. Nie można jednak zapomnieć, że kraj ten leży na tej samej szerokości geograficznej co Alaska, Grenlandia i Syberia. I choć w Norwegii jest przyjaźniej niż w tych miejscach, nie zmienia to faktu że zimy są ciemne i lodowate. Dlatego w Norwegii trzeba być dziarskim. Zwykłe, codzienne czynności mogą wymagać większego wysiłku. A chłodne nastawienie Norwegów w stosunku do imigrantów, może powodować, że gdy nie znamy języka norweskiego, łatwo tu o wyobcowanie.

 

Podsumowując

 

Jak mówią miejscowi: „łatwo jest zakochać się w Norwegii, ale sztuką jest, żeby Norwegia pokochała Ciebie”. Zdecydowana większość Polaków jest zadowolona ze swojego życia w Norwegii i przede wszystkim zarobków w koronach norweskich. Wszystko więc wskazuje na to, że pomimo lodowej zimy, jest to najlepszy kraj do życia na świecie.

 

A jakie są Wasze doświadczenia związane z pracą w Norwegii? Lubicie to miejsce? Dajcie znać w komentarzach 😉

 

[1] Por. http://hdr.undp.org/sites/default/files/hdr2016_technical_notes.pdf, dostęp: 25.10.2017 r.

[1] Por. https://www.mojanorwegia.pl/polacy-w-norwegii/coraz-wiecej-polakow-wraca-ale-nie-z-norwegii-13132.html, dostęp: 25.10.2017 r.

[2] Por. https://pl.investing.com/currencies/nok-pln, kurs rynkowy z dnia 25.10.2017 r.

[3] Zob. https://www.euromoney.com/article/b12kjb3jf3zq83/nok-isnt-the-new-safe-haven, dostęp: 26.10.2017 r.

[4] Zob. http://www.rp.pl/Rynek-pracy/309219937-Znow-jest-praca-dla-imigrantow-w-Norwegii.html, dostęp: 25.10.2017 r.

[5] Por. http://praca.interia.pl/praca-za-granica/news-norwegia-stawki-minimalne-w-krainie-fiordow,nId,1099688, dostęp: 25.10.2017 r.

[6] Zob. kurs korony norweskiej 0,4554 zł z dnia 24.10. 2017 r . w kantoronline.pl . 😊 także tanio .

[7] Por. https://www.pracujwunii.pl/koszty-zycia-poradnik-pracy-w-norwegii-czesc-v/, dostęp: 24.10.2017 r.

Comment(1)

  • Magda

    1 grudnia 2017

    według mnie tak. ale nie chciałabym pracować za granicą

Dodaj komentarz

Wysyłamy same użyteczne informacje, a dodatkowo szybciej dowiesz się o naszych zniżkach na wymianę walut.

Wyrażam zgodę na otrzymywanie od TNN Finance S.A. newsów z rynku walutowego, a także informacji o konkursach, zniżkach, ofertach, ebookach i działaniach w mediach społecznościowych.

własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail