Powrót

Rating Polski i niedzielne wybory we Francji w centrum uwagi

Te dwa
wydarzenia w najbliższym czasie ukierunkują wyceny rodzimej waluty, jednak nie
w równym stopniu. Agencja Standard’s and Poor opublikuje dziś rewizję ratingu
dla Polski, zapewne już po zamknięciu warszawskiej giełdy. Mimo świetnych
danych płynących z polskiej gospodarki, nawet podwyższenie ratingu może okazać
się pozytywne dla złotego jedynie na krótko, a to za sprawą pierwszej tury
francuskich wyborów w niedzielę. Wciąż bowiem dane z szerokiego rynku mają przewagę
nad tymi lokalnymi.

Patrząc na
wzrost produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej w marcu, a przede
wszystkim na silne odbicie w sektorze budowlanym (wzrost produkcji
budowlano-montażowej w marcu o 17,2% licząc rok do roku), jest szansa na
podwyższenie ratingu przez amerykańską agencję. Zapaść w inwestycjach
przechodzi bowiem do historii. Choć przewiduje się pozostawienie ratingu i
perspektywy na niezmienionym poziomie, a podwyżka oceny wiarygodności
kredytowej umocniłaby złotego, to oczy inwestorów skierują się na Francję już w
niedzielę. To właśnie tam leży recepta na kontynuację lub zmianę ewentualnego
trendu wyceny złotego. W tej chwili trend dla polskiej waluty nie jest
korzystny, mimo świetnych danych o których pisałem. Dolar ma się dobrze,
głównie za sprawą zapowiedzi administracji Donalda Trumpa szybkiego
wprowadzenia reformy podatkowej i bardzo dobrych wyników amerykańskich spółek.
Winduje to wycenę indeksów na Wall Street na historyczne poziomy. Również
giełda w Warszawie ma się nieźle, a część analityków mówi nawet o końcu
korekty.

Złotemu nie
pomagają sondaże przed niedzielnym starciem we Francji. Notowania aż czterech
kandydatów do fotela prezydenckiego są bardzo zbliżone i mieszczą się w
granicach błędu statystycznego. Oznacza to pewną drugą turę wyborów. W tej chwili
rynki interesuje jednak kto do kolejnej tury przejdzie i tu pojawia się pole to
potężnej spekulacji na rynku walut. Najgorszy scenariusz zakłada, że pierwszą
turę wygrają dwaj skrajni kandydaci, czyli skrajnie prawicowa Marine Le Pen
oraz skrajnie lewicowy Jean Luc Melenchon. Reakcja rynków na pewno byłaby
gwałtowna i bardzo niekorzystna dla walut rynków wschodzących. Obaj kandydaci
zapowiadają ryzykowne rozwiązania gospodarcze. Scenariusz optymalny zakłada
zwycięstwo centrowych Francois’a Fillona i Emmanuela Macrona. Zakładając, że
Agencja S&P pozytywnie zaskoczy, a we Francji spełni się drugi scenariusz,
poniedziałek powinien przynieść mocnego złotego i wzrosty na giełdzie. Zapewne
jednak będziemy mieli do czynienia ze scenariuszem mieszanym, dlatego o prognozę
wyceny rodzimej waluty w przyszłym tygodniu spokojnie możemy zapytać górala
spod Zakopanego.

Na godzinę 11.00
za jedno euro zapłacić należało 4,27 złotego, dolar amerykański kosztował
3,9850 złotego, kurs franka szwajcarskiego to 3,99 CHF/PLN, a wartość funta
brytyjskiego to 5,10 GBP/PLN. Złoty traci w porównaniu z wyceną na otwarciu
dzisiejszego handlu.

Robert Madejski,
Starszy Dealer Walutowy w kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz