Powrót

Słabość dolara i powrót tematu Grecji

Znaczna przecena dolara amerykańskiego względem euro oraz
większości notowanych walut to najważniejszy wniosek z obserwacji rynku forex w
mijającym tygodniu. Z okolic 1,1100 kurs EUR/USD poszybował na 1,1287 dziś
rano, przebijając ważny opór i otwierając drogę na kolejny w okolicach
1,1370-1,1450. Na osłabienie dolara miały wpływ niezadawalające dane
makroekonomiczne oraz gołębi wydźwięk zapisków (tzw. „minutes”) z posiedzenia Federalnego
Komitetu Otwartego Rynku (FOMC) za lipiec. Członkowie Komitetu coraz wyraźniej
skłaniają się do przesunięcia możliwości podwyżek stóp procentowych
najwcześniej na grudzień. Według obserwatorów, prawdopodobieństwo takiego ruchu
już we wrześniu wynosi jedynie 30%.  Nie
pomogły dolarowi środowe dane o inflacji w ujęciu miesięcznym (0,1% m/m wobec
zakładanych 0,2% m/m) oraz wczorajsze dane o tygodniowej liczbie złożonych
wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (277 tys. wobec konsensusu na poziomie 272
tys.). Na niewiele zdał się dobry odczyt Indeksu FED z Filadelfii, który
wyniósł 8,3 pkt wobec oczekiwanych 7 pkt. – dolar nadal tracił na wartości.

Umocnienie euro względem dolara poskutkowało tańszym o
niemal 6 groszy dolarem (licząc od szczytu ze środy do notowań dzisiejszego
poranka) ale droższą o około 4 grosze wspólną walutą. W związku z możliwością
odroczenia podwyżek stóp w Stanach są szanse na dalsze umocnienie wobec dolara
– kolejne wsparcie to 3,7000. W przypadku EUR/PLN silnym oporem jest poziom
4,2150 a wsparciem 4,1500. W związku z niezachwianym stanowiskiem Rady Polityki
Pieniężnej o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, dane
makro z rodzimego podwórka mają niewielki wpływ na notowania złotego. Oczy
inwestorów nadal skierowane są za ocean, gdzie o godzinie 15.45 poznamy wartość
Indeksu PMI dla przemysłu za sierpień (konsensus to 54,1 pkt.).

Jednocześnie ze zdwojona siłą może powrócić temat Grecji – z
funkcji premiera zrezygnował Aleksis Cipras i wezwał do rozpisania nowych
wyborów. Próbę stworzenia nowego rządu podejmą partie opozycyjne, ale w układzie
sił jaki został zarysowany głosami wyborców po niedawnych wyborach będzie to
bardzo trudne. Możliwe, że mamy do czynienia z początkiem kolejnego etapu
greckiej tragedii i w związku z tym sytuacja na wykresie EUR/USD może ulec
nagłemu odwróceniu.

Wczorajsze rozczarowujące dane z Wysp Brytyjskich
poskutkowały czterogroszowym spadkiem wyceny funta. Sprzedaż detaliczna za
lipiec wzrosła jedynie o 0,1% wobec oczekiwanych 0,4%, a dynamika roczna
sprzedaży wyniosła 4,2% przy konsensusie 4,4%. Od środy niewiele dzieje się na
wykresie CHF/PLN, który porusza się ze zmiennością dwóch groszy.

Nieśmiała poranna korekta na EUR/USD została wzmocniona po
danych PMI dla przemysłu w Niemczech z godziny 9:30, który wyniósł 53,2 pkt.
wobec konsensusu 51,7 pkt. Pół godziny wcześniej opublikowano dane z Francji,
nieco słabsze od oczekiwanych (48,6 pkt. wobec zakładanych 49,7pkt). O godzinie
10:00 poznaliśmy dobry odczyt Indeksu PMI Strefy Euro dla przemysłu który
wyniósł  52,4 pkt. - konsensus 52,2 pkt.
oraz dla usług -  53,6 pkt. wobec
oczekiwanych 53,8 pkt. Nastroje inwestorom wyraźnie psują jednak problemy Chin,
które opublikowały odczyt Indeksu PMI dla przemysłu na poziomie 47,1 pkt. Był
on gorszy o 0,6 pkt. od konsensusu i najniższy od sześciu lat. Być może to
właśnie problemy Grecji i Chin zaważą na decyzjach inwestorów w przyszłym
tygodniu.

O godzinie 10.00 średni kurs EUR/PLN wyniósł 4,1913, za
dolara amerykańskiego zapłacić należało 3,7250, funt brytyjski wyceniany był na
5,8507, a frank szwajcarski na 3,8900.

Robert Madejski
Dealer Walutowy kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz