własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail
Powrót

Szaleństwo czy pożytek? Czyli jak euro zmienia Europę

Wprowadzenie do obiegu wspólnej waluty w obrębie Unii Europejskiej jak głosi obiegowa opinia, było i jest szaleństwem. Ostatnio jeden z internautów napisał, że „euro w Polsce byłoby najgorszą rzeczą jaka może nas spotkać, poza III wojną światową”. W 1999 roku euro zrewolucjonizowało politykę i gospodarkę całej Europy. Warto dowiedzieć się, po co było całe to zamieszanie.

Ten „szalony” pomysł powstał w latach 60. XX wieku. Dokładnie w 1969 roku podczas Szczytu Unii Europejskiej w Hadze powstały pierwsze projekty powstania unii gospodarczo-walutowej. Spodziewano się, że plan zostanie zrealizowany w ciągu 10 lat. Trzydzieści lat później…

Największa denominacja w historii Europy

W 2002 roku odbyła się największa wymiana walut w historii Europy. Ponad 300 milionów Europejczyków z 12 krajów zaczęło płacić euro. Raz i na zawsze do kosza historii wyrzucili swoje korony, liry i inne narodowe waluty. Wcześniej Europejski Bank Centralny miał do wykonania dosyć karkołomne zadanie logistyczne. W ciągu kilku tygodni musiał przetransportować do kilkunastu banków 15 miliardów banknotów o wartości 630 miliardów euro oraz 51 miliardów monet o wartości 16 miliardów euro[1].

Cele i perspektywy

W perspektywie krótkoterminowej wymiana narodowej waluty na wspólną europejską, z pewnością przyniosła chaos. Ale w kategoriach długoterminowych powstanie euro jest postrzegane jako jeden z najbardziej decydujących kroków w historii integracji Unii Europejskiej. Od tego momentu dosyć prozaiczne „e” z dwoma poprzecznymi kreskami stało się symbolem europejskiej tożsamości, z której Europejczycy są tym bardziej dumni, im szybciej strefa euro powiększa się. Dziś walutą euro posługuje się około 337 milionów osób[2] w 19. spośród 28 krajów Unii Europejskiej. Celów które przyświecały pomysłodawcom tego przedsięwzięcia było wiele. Prześledźmy ten najważniejszy.

Zwiększenie dobrobytu obywateli UE

Pobudzenie i rozkwit handlu w obrębie Unii Europejskiej nie było możliwe bez jednej wspólnej waluty. Przepływ towarów, usług i kapitału pomiędzy państwami członkowskimi był nie tylko mocno utrudniony, ale też nieefektywny przez istnienie wielu, silnych i słabych, stabilnych i niestabilnych narodowych walut. Stąd od początków Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej wyeliminowanie kosztów związanych z transakcjami walutowymi stało się naczelnym priorytetem władz UE. Wprowadzenie do obiegu euro ma więc znaczenie przede wszystkim w handlu międzynarodowym, pośrednio przyczyniając się do zwiększenia miejsc pracy oraz dobrobytu Europejczyków[3].

Czy Polska powinna zastąpić złotego euro?

Debata o wprowadzeniu euro do Polski odżywa cyklicznie i wciąż wzbudza wiele emocji. Prześledźmy co na ten temat mówią dealerzy walutowi kantoronline.pl: Damian Papała i Robert Madejski. Ich zdania są podzielone, a sposób argumentowania pozwala zrozumieć, jakie korzyści i wady może nam przynieść wprowadzenie do obiegu euro.

Damian Papała: Myślę, że Polska powinna przyjąć walutę euro jak tylko spełni wszystkie tzw. kryteria konwergencji (odpowiednio wysokie wskaźniki ekonomiczne i zasady zapisane w traktacie o Unii Europejskiej). Dlaczego? Powód jest prosty. Kiedy Polska znajduje się poza strefą euro problemy tej waluty oraz dolara amerykańskiego bardzo silnie oddziaływają na złotego, osłabiając go. Wysokość kursu polskiej waluty jest zależna od euro m.in. dlatego, że duża część obrotów polskiego handlu międzynarodowego odbywa się w strefie euro. Kiedy nasi importerzy i eksporterzy nie będą musieć ponosić ryzyka kursowego, przyczyni się to nie tylko do zwiększenia stabilności ich firm, ale także zwiększy zyski. To tylko jedna z korzyści, tak naprawdę jest ich o wiele więcej. I tak na przykład, o ile atak spekulacyjny na złotego podjęty przez dużych graczy na rynku walutowym jest możliwy, o tyle, na tak silną walutę jaką jest euro jest praktycznie nierealny.

Robert Madejski: Myślę, że Polska nie powinna śpieszyć się z zastąpieniem narodowej waluty na euro. Zachowując walutę narodową państwo może prowadzić niezależną politykę monetarną i reagować na zmieniające się warunki gospodarcze, co nie jest możliwe po wprowadzeniu euro. Jednocześnie przyjęcie euro pozwoliłoby pobudzić handel z krajami ze strefy euro i dzięki temu odnieść szereg korzyści finansowych. Jednak uważam, że strat z podjęcia się tego przedsięwzięcia w krótkiej perspektywie może być o wiele więcej. Nie da się ukryć, że w krajach sąsiadujących z Polską, które wprowadziły euro (Słowacja, Litwa) doszło do podwyżki cen praktycznie wszystkich produktów[4]. Dlatego w przypadku decyzji o wstąpieniu do strefy euro, bardzo ważne jest ustalenie kursu przewalutowania. Według mnie tylko mocny złoty w stosunku do euro w dniu wymiany pozwoli przechylić bilans na stronę zysków dla Polski. W przeciwnym wypadku, bardzo możliwe jest, że straty przewyższą sumę korzyści.

Wspólna waluta to silniejsza Europa

Trudno dyskutować z argumentem, że wprowadzenie wspólnej waluty europejskiej sprawiło, że Unia Europejska ma o wiele silniejszą pozycję na arenie międzynarodowej. Dzisiaj euro jest drugą co do ważności walutą światową, zaraz po dolarze amerykańskim. Wiele państw, nie tylko ze strefy euro, ale także z drugiego i trzeciego świata przechowuje swoje oszczędności na wypadek kryzysów finansowych w tej właśnie walucie.

Anemiczne tempo wzrostu strefy euro

Choć polscy inwestorzy wierzą, że wprowadzenie euro oznacza stabilniejszą gospodarkę, to jednak nie da się ukryć że tempo wzrostu gospodarczego strefy euro ma dosyć anemiczne tempo. W ostatnim czasie do strefy euro przyłączyła się Litwa, Polska nie ma obecnie żadnych oficjalnych planów wstąpienia do tej strefy. Dość ambitna na tym tle wydaje się Rumunia, która chce przyjąć euro do końca 2019 roku. Generalnie, pomimo wszystkich niepokojących napięć geopolitycznych w Europie, w wielu krajach przyjmuje się, że zastąpienie narodowej waluty euro, jest krokiem do przodu. Często trudno jest nam zrozumieć długofalowe korzyści, zwłaszcza, że w pierwszej kolejności będą one dotyczyć wyłącznie importerów i eksporterów, a dopiero później przełożą się na zwiększenie dobrobytu każdego z nas. Tymczasem w krótkiej perspektywie, po przyjęciu euro przez Polskę, możemy spodziewać się takich danych jak na przykład na Litwie. Ceny produktów wzrosły, a poziom pensji i emerytur pozostał taki sam[5].

Przy okazji zapraszamy do przeczytania kilku ciekawostek o polskiej walucie (PLN).

[1] Por. ttp://ec.europa.eu/economy_finance/publications/general/pdf/short_guide_euro_pl.pdf. Dostęp: 9.11.2016 r.
[2] Por. http://europa.eu/european-union/about-eu/money/euro_pl. Dostęp: 9.11.2016 r.
[3] Por. ttp://ec.europa.eu/economy_finance/publications/general/pdf/short_guide_euro_pl.pdf. Dostęp: 9.11.2016 r.
[4] Por. http://www.economist.com/blogs/economist-explains/2014/12/economist-explains-12. Dostęp: 9.11.2016 r.
[5] Por. https://sputniknews.com/society/201508241026132232/ i http://www.economist.com/blogs/economist-explains/2014/12/economist-explains-12. Dostęp: 9.11.2016 r.

About the Author /

<div style="width: 100%; text-align: left;"></div>

2 komentarze

  • Witold

    29 grudnia 2016

    Ciekawy artykuł ale sądząc po tym co się dzieje w naszym kraju to na przyjęcie euro przez Polskę nie ma co liczyć przed 2020 rokiem

  • Wojtek Liszka

    29 grudnia 2016

    Warto przy tej okazji wspomnieć, że odpowiednikiem dzisiejszego Euro, był już w 1865 roku Frank, bity przez Belgię, Szwajcarię, Włochy, Luksemburg, Watykan i Hiszpanię. Zasada działania strefy Euro, nie jest na starym kontynencie niczym nowym.

Dodaj komentarz

Wysyłamy same użyteczne informacje,
a dodatkowo szybciej dowiesz się o naszych zniżkach na wymianę walut.

Zgadzam się na otrzymywanie informacji handlowych od TNN Finance Sp. z.o.o. zgodnie z Ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r. (Dz. U. nr 144 poz. 1204)

własna lista mailingowa obsługiwana jest przez FreshMail