Powrót
Na rynkach awersja do ryzyka, złoty traci

Tańsze waluty, ale poza GBP i walutami surowców

Apetyt na ryzyko rośnie, na czym zyskał polski złoty. Indeksy poszły w górę, a warszawski parkiet dawno nie był tak mocny. 

Apetyt na ryzyko rośnie

Powraca sentyment do ryzyka, na czym zyskuje polski złoty. Inwestorzy mają nadzieję, na zażegnanie konfliktu na linii USA-Chiny i oczekują „gołębiej” polityki FED. Prezes amerykańskiej Rezerwy Federalnej Powell zaleca cierpliwość i obserwację  danych makro, nie powinno być zatem w najbliższym czasie podwyżek stóp procentowych. W podobnym tonie wypowiadają się inni członkowie FOMC. Dolar traci na wartości, dzięki czemu możemy mniej zapłacić także za franka czy euro. Złoty umocnił się w tym tygodniu o ponad trzy grosze do franka szwajcarskiego oraz cztery grosze do dolara amerykańskiego.

Funt brytyjski drożeje

Jednocześnie drożeje funt brytyjski. Jak podaje Bloomberg, brytyjscy ministrowie chcą przedłużyć proces negocjacji ws. Brexitu poza 31 marca 2019 r., czyli datę umowną wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Funt „wystrzelił” po tej informacji, choć oczekiwać należy dużej zmienności jego notowań, a ich kierunek może ulec zmianie. Przyczyną mogą być choćby artykuły w brytyjskiej prasie weekendowej. Spekulacje dziennikarskie nie raz miały wpływ na wycenę funta, w gorącym okresie finalizacji Brexitu. Drożeje również korona norweska i dolar kanadyjski. Jest to efekt wyższych cen ropy na rynkach. Apetyt na ryzyko widać też na światowych giełdach. Indeksy rosną, wyjątkowo mocny jest warszawski parkiet.

Dzisiejsze kursy

Na godz. 14.00 średni kurs euro wynosił 4.2980 PLN, dolar amerykański kosztował 3,7300 PLN, frank szwajcarski 3,7950 PLN, a za funta brytyjskiego zapłacić należało 4,7750 PLN. Sprzedający korony norweskie mogą liczyć dzisiaj kurs lepszy o 40 punktów, a dokładnie 0,4411 NOK/PLN.

[Głosów:2    Średnia:5/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz