Powrót

Ustawa „frankowa” oraz amerykański FED nie sprzyjają złotemu

Przyjęcie
przez polski parlament tzw. „Ustawy frankowej” spotęgowało  wczoraj, obserwowaną od kilku dni, wyprzedaż
złotego na rynku walutowym. Po godzinie 17j w czwartek za euro trzeba było
zapłacić 4,19 zł, za dolara 3,84 zł, a za franka szwajcarskiego nieco ponad
3,92 zł.

Wtorkowa
wypowiedź szefa FED z Atlanty,  wyrażająca
jego poparcie dla wrześniowego terminu podwyżki stóp procentowych w USA,
spowodowała gwałtowne umocnienie 
amerykańskiej waluty na rynkach 
kosztem  między innymi walut
krajów z koszyka emerging markets, do którego należy również złoty. Dennis
Lockhart zaznaczył ponadto,  ze tylko
istotne pogorszenie danych napływających z gospodarki amerykańskiej mogłyby
zmienić jego podejście w tej kwestii. Sprawa rychłej zmiany polityki monetarnej
za oceanem nie jest oczywiście przesądzona. Jednak pojawiające się coraz
częściej z ust członków FED tego typu wypowiedzi, w połączeniu z raczej
pozytywnymi sygnałami z amerykańskiej gospodarki, rozbudzają  spekulacje co do zapowiadanej od dawna zmiany
stóp procentowych w USA wśród inwestorów. Obecnie można więc z dużym
prawdopodobieństwem założyć że, jeśli oczywiście dane z rynku pracy za lipiec i
sierpień pozostaną na dobrym, wysokim poziomie, Fed podniesie stopy procentowe już
za miesiąc. Na rynku zaczęto możliwość tę dyskontować, zwiększając popyt na
dolara, co w oczywisty sposób dodatkowo osłabia mającą problemy z Grecją europejską
walutę, a pośrednio też naszą naszą rodzimą.

Dodatkową
presję na złotego wywarła uchwalona w środę ustawa o restrukturyzacji kredytów
walutowych, umożliwiającą między innymi przewalutowanie z
umorzeniem części zadłużenia kredytów (do 90 proc.). Według przyjętej ustawy
zdecydowany ciężar tych operacji mają ponieść banki. Spowodowało to gwałtowną
wyprzedaż aktywów sektora bankowego na warszawskiej giełdzie, osłabiając tym
samym naszą walutę względem większości głównych walut   Najsilniej złoty w czwartek tracił do euro.
Wyjątkiem zaś był brytyjski funt, na którym po osiągniętych w środę
ośmioletnich maksimach, gdzie kurs GBP/PLN przekroczył barierę  6,00 obserwowaliśmy wczoraj korektę.

Piątkowy,
przedpołudniowy handel na naszym rynku walutowym, przynosi próbę stabilizacji
na parach walutowych. Obecnie złoty wyceniany jest następująco: 4,1850 zł za
euro  3,8300 zł za dolara, 3,9160 zł za
franka oraz 5,9500 zł za brytyjskiego funta. Do końca sesji jednak wiele może
się zmienić. Rynek czeka bowiem dziś na pakiet kluczowych publikacji z za
oceanu. O godz. 14:30 poznamy odczyty za lipiec z amerykańskiego rynku pracy na
temat stopy bezrobocia oraz zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Dane
te będą wyceniane na rynku  przez decyzji
FED w sprawie stóp procentowych. W przypadku więc pozytywnego ich wydźwięku,
możemy spodziewać się dalszej aprecjacji dolara , również w stosunku do złotego
, gdzie kurs USD/PLN może na dłużej przekroczyć poziom 3,85.

Damian Papała

Główny dealer walutowy KantorOnline.pl   

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz