Powrót

Wybory parlamentarne ciążą złotemu

Nastał
gorący okres dla naszej rodzimej waluty, która obecnie poza presją ze strony
czynników zewnętrznych, ulega wpływom nastrojów związanych ze zbliżającymi się
wyborami parlamentarnymi. Efekty tego są widoczne jako głębokie ruchy w wycenie
złotego względem głównych walut.

Nerwowość
związana z niedzielnymi wyborami była odczuwana na naszym lokalnym rynku
międzybankowym już od początku tygodnia, gdzie złoty sukcesywnie z dnia na dzień
tracił na wartości. Inwestorzy wyraźnie obawiają się deklarowanych w kampanii
wyborczej  populistycznych obietnic, choć
już dziś wiadomo, że większość z nich to tylko „ kiełbasa wyborcza” i jako taka
nie mają szans na realizację. Przewiduję jednak, że do momentu wyłonienia się
nowego rządu ( tj. na pewno jeszcze w przyszłym tygodniu) spekulacje na ten
temat będą niestety odgrywać istotną rolę w kształtowaniu się wyceny złotego, a
w praktyce osłabiać go.

Jeśli
chodzi o globalne wpływy na naszą walutę to one bynajmniej nie zostały
zmarginalizowane sytuacją polityczną w kraju, która w dalszym ciągu pozostaje
pod przemożnym wpływem tego co dzieje się w relacji euro - dolar.
Potwierdzeniem tego jest czwartkowa sesja, gdzie decyzja Europejskiego Banku
Centralnego  oraz wypowiedź jego prezesa
doprowadziły do zmiany trendu na parach złotowych w ślad za spadkiem kursu
eurodolara.

EBC na
wczorajszym posiedzeniu postanowił o pozostawieniu podstawowych stóp
procentowych na niezmienionym poziomie, co było zgodne z oczekiwaniem
analityków.  Reakcje rynkowych graczy
zainicjowały dopiero słowa Prezesa Draghiego. O godz. 14:30 na konferencji po
posiedzeniu Prezes EBC oświadczył, że program QE w strefie euro będzie trwał do
września 2016 r. lub dłużej, jeśli będzie to konieczne. Oświadczył również, że
w ocenie Europejskiego Banku Centralnego w strefie euro istnieje ryzyko pogorszenia
się sytuacji jeśli chodzi o wzrost gospodarczy oraz inflację.  Rynek odebrał te słowa jako sygnał do
rozszerzenia programu skupu aktywów na grudniowym posiedzeniu co silnie
przeceniło europejską walutę względem dolara. Po słowach Draghiego kurs
EUR/USD, który od kilku dni oscylował na poziomie 1,13 zanurkował do 1,11 a
dziś dalej kontynuuje spadek.

Ruch na
eurodolarze przełożył się również na wartość złotego, choć ta została
niewątpliwie przytłumiona  negatywnym
wpływem wyborów parlamentarnych. Tym niemniej trwająca od kilku sesji przecena
złotego została zatrzymana i nasza waluta poczęła odrabiać straty. Najsilniej
złoty zyskał w czwartek do euro, odrabiając pod koniec sesji ponad 4 grosze. Na
fali poprawy nastrojów wokół rynków wschodzących również, choć w mniejszym zakresie,
złoty zanotował umocnienie względem amerykańskiego dolara i brytyjskiego funta.

W
trakcie porannego piątkowego handlu, póki co, trend ten się utrzymuje.
Obecnie  jedno euro kosztuje 4,25 zł,
dolar 3,82 zł, funt 5,88 zł a frank 3, 93 zł. 
W związku z  faktem, że dzisiejsza
sesja jest ostatnią przed niedzielnymi wyborami możliwe są znaczne wahania
kursów na rynku złotego, szczególnie dla EUR/PLN gdzie możemy obserwować
poruszanie się tej pary w szerokim korytarzu 4,23 – 4,28; a także na USD/PLN z
zakresem kwotowań 3,80 - 3,84.

Swoje
„trzy grosze” dołoży  z pewnością
dzisiejsze kalendarium. Poznane  już
odczyty PMI dla największych gospodarek strefy euro (Francja - 9:00 i Niemcy
9:30) oraz dla całego Eurolandu (10:00) nie rozczarowały i bez wyjątku są
lepsze od prognoz. Poznaliśmy także z rodzimej gospodarki stopę bezrobocia za
wrzesień, który to odczyt również okazał się lepszy od konsensusu: 9,7 proc
versus oczekiwanego 9,9 proc.  Mimo tak
dobrych danych przyszły, powyborczy już tydzień może przynieść ponowne
osłabienie naszej waluty, której będą ciążyć 
zmagania polityków w  utworzeniu
nowego rządu.

 Damian Papała

Główny dealer walutowy KantorOnline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz