Powrót

Złoty lekko słabszy, ale stabilny

Wydarzenia głównie geopolityczne, ale i gospodarcze sprawiły, że wakacyjny letarg, w jaki popadł rynek walutowy w pierwszej połowie miesiąca został zdaje się bezpowrotnie przerwany. W związku z obawami o dalszy rozwój wypadków po zestrzeleniu w zeszłym tygodniu samolotu pasażerskiego nad Ukrainą, wzrosła gwałtownie awersja do ryzyka na rynkach, osłabiając zauważalnie waluty z naszego regionu. Gdy już jednak emocje częściowo opadły a coraz bardziej prawdopodobnym stawało się, że reakcja Świata nie będzie bardzo stanowcza, złoty powoli w trakcie kolejnych sesji zaczął odrabiać straty.

Póki, co złotemu nie pomagają informacje płynące z naszej gospodarki. Niejednoznaczne okazały się dane podane przez GUS w środę. Z jednej strony mamy bardzo pozytywny odczyt z rynku pracy- stopa bezrobocia w czerwcu spadła do 12 proc r/r wobec 15,5 proc miesiąc wcześniej. Z drugiej natomiast, załamanie sprzedaży detalicznej, która wzrosła w czerwcu jedynie o 1,2 proc. (konsensus 4,1 proc.) w porównaniu z analogicznym okresem 2013 roku, a wobec miesiąca wcześniej spadła o 1,1 proc ( prognoza: wzrost o 2,2 proc.). Dane te po zeszłotygodniowym również rozczarowującym odczycie dot. produkcji przemysłowej, wskazują coraz wyraźniej na wyhamowanie procesu ożywiania się polskiej gospodarki. To z kolei rodzi pytania o dalsze ciecia stóp procentowych przez RPP. Co prawda ankietowanych ostatnio dwóch członków Rady uznało za mało prawdopodobne obniżki stóp w sierpniu, jednak należy pamiętać, ze decyzje Rady już niejednokrotnie zaskakiwały. Niewątpliwie więc, w miarę zbliżania się posiedzenia RPP, spekulacje będą się nasilały, a co za tym idzie ich wpływ na wycenę złotego.

Czwartkowa sesja upłynęła dość spokojnie, co nie znaczy nudno. Oczekiwana wczoraj decyzja w sprawie zaostrzenia sankcji wobec Rosji, co mogłoby dać wyraźny impuls do bardziej zdecydowanych ruchów na rynkach, wobec braku porozumienia została przełożona na wtorek. Bez ech przeszedł również upadek rządu na Ukrainie, choć w tym wypadku jego następstwa z pewnością dadzą o sobie znać w niedalekiej przyszłości. Na pierwszy plan powróciły więc wydarzenia gospodarcze, w związku, z którymi najwięcej działo się na rynkach światowych. Po dobrych odczytach indeksów PMI przemysłu i usług dla poszczególnych krajów eurolandu oraz całej Strefy Euro, wspólna waluta zanotowała wzrosty odrabiając częściowo straty z początku tygodnia między innymi do dolara. Również jednak i on radził sobie nieźle zyskując po pozytywnych danych z amerykańskiego rynku pracy do innych głównych walut poza oczywiście euro. Nasza waluta w czwartek zachowywała się dość stabilne, nieznacznie tylko tracąc do wyjątkowo silnych tego dnia euro i dolara. Jakby w rewanżu złoty umocnił się w czwartek wyraźnie w stosunku do brytyjskiego funta, który po niekorzystnych danych o sprzedaży detalicznej (spadek do 3,6 proc r/r przy prognozie 3,9 proc r/r) był jedną z najbardziej wyprzedawanych walut. Niekorzystny dla Polski wyrok Trybunału Praw człowieka w sprawie domniemanych więzień CIA, również nie miał na wycenę złotego większego wpływu. Na koniec dnia za euro kosztowało 4,1410 zł, dolar amerykański 3,0740 zł, frank szwajcarski 3,4060 zł a funt brytyjski niespełna 5,2180.

Końcówka tygodnia nie powinna nas już niczym zaskoczyć. W trakcie piątkowej sesji brak jest znaczących publikacji makroekonomicznych. Również „sprawa Ukraińska”, jeśli nic nagłego się nie wydarzy, nie powinna zbytnio wpływać na wycenę walut na rynku. Złoty w tej sytuacji powinien zakończyć dzisiejszy dzień na poziomach zbliżonych do obecnych: 4,14 za euro i 3,07 za amerykańskiego dolara. Obserwowana od rana konsolidacja na rynku złotego to potwierdza.

Większa zmienność na rynku powróci po weekendzie. Na pierwszym planie pozostanie Ukraina, tak, bowiem sytuacja jest dynamiczna i niestety każdy scenariusz jest możliwy, nie wyłączając eskalacji konfliktu. Przed nami również kwestia europejskich sankcji wobec Rosji we wtorek, czwartkowe posiedzenie amerykańskiego FED’u oraz zbliżające się w następnym tygodniu obrady Rady Polityki Pieniężnej. Zwłaszcza to ostatnie wydarzenie, wraz z nasilaniem się spekulacji, co do decyzji Rady, będzie ciążyło na kwotowaniach złotego, szczególnie w końcówce tygodnia.

Dealer walutowy KantorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz