Powrót

Złoty na chwilę „odetchnął”...

Złoty
na chwilę „odetchnął”, klimat jednak wokół naszej waluty ciągle nienajlepszy.

Czwartkowa
sesja na rynku walutowym przebiegała dość spokojnie. Okazała się przy tym dobra
dla złotego, który po środowym silnym osłabieniu, głównie wobec dolara oraz
funta (pomimo lepszych
od oczekiwań środowych danych o produkcji przemysłowej), wyhamował spadek,
odrabiając w końcówce część strat. Na
koniec dnia euro kosztowało 4,1840 PLN, dolar 3,1520 PLN, funt brytyjski
5,2280 PLN a frank szwajcarski 3,4570 PLN. Czy to trwała tendencja? Raczej wątpię, biorąc pod uwagę klimat wokół
złotego i innych walut z regionu, których wycena niemal zupełnie kształtowana
jest obecnie przez czynniki zewnętrzne.   Również wczoraj za polepszeniem notowań naszej
waluty nie stały dane z gospodarki, na które złoty w ostatnim czasie zupełnie
nie reaguje, a sytuacja na szerokim rynku gdzie euro delikatnie umocniło się
między innymi do amerykańskiego dolara, czego przyczyn jest kilka. Pozytywne (na ogół) okazały się poranne
publikacje wstępnych odczytów PMI z europejskiej gospodarki. Szczególnie wyższe
od oczekiwań odczyty z gospodarki niemieckiej: dla usług 51,1 (konsensus 50,0)
oraz dla przemysłu 52,2 (konsensus 51,8), potwierdza, że największa europejska
gospodarka coraz większymi krokami wychodzi z kryzysu. Hamulcowym, choć nie
jest to niespodzianką, okazała się Francja, dla której dane po raz kolejny
okazały się gorsze od oczekiwań.

W
drugiej części czwartkowej sesji poznaliśmy bardzo dobre dane makro z USA.
Wstępny odczyt PMI
dla przemysłu okazał się dużo lepszy od oczekiwań rynkowych i wyniósł 58 pkt.
(konsensus: 55,7 pkt.). Także indeks FED z Filadelfii pozytywnie zaskoczył osiągając
28 pkt. (konsensus: 19,2). Również dane z rynku pracy nie rozczarowały, cotygodniowy
wskaźnik bezrobocia spadł z 312 tys. w zeszłym tygodniu do 298 tys. (prognoza:
300 tys.). Dane te jednak nie przełożyły się na wzmocnienie dolara, któremu
prawdopodobnie zaszkodziła decyzja części inwestorów o zamykaniu
krótkich pozycji w reakcji na oczekiwane na dziś wystąpienie Prezesa FED Janet
Yellen na sympozjum w Jackson Hole. W długim terminie należy jednak oczekiwać,
że rynek weźmie je pod uwagę, co będzie działać
na korzyść dolara. 

Nie
bez znaczenia dla poprawy sytuacji naszej waluty był również brak wczoraj złych,
a raczej dodatkowych złych informacji z Ukrainy. Co prawda pozytywnych również
nie było i trudno tutaj mówi o jakiejś poprawie w tej kwestii, jednak
przedłużający się konflikt sprawił, że rynki finansowe powoli „przyzwyczaiły”
się to tego, co dzieje się za naszą wschodnią granicą.

W
trakcie piątkowej sesji, pomimo, że w kalendarium publikacji makroekonomicznych
nie przewidziano istotnych odczytów, możemy spodziewać się wzmożonej
zmienności, zarówno na eurodolarze jak i parach złotowych. Rynki bowiem z
niecierpliwością czekają na wspomniane już wystąpienie Prezesa amerykańskiego
FED’u (godz. 16,00), co z pewnością będzie się w ciągu dnia przekładać na próby
dyskontowania spekulacji na temat tego, co powie Janet Yellen. Jeśli, jak się
powszechnie oczekuje, biorąc pod uwagę ostatnie informacje z amerykańskiej
gospodarki, wydźwięk wystąpienia będzie „jastrzębi”, co zwiększy
prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych, otworzy się przestrzeń do
dalszego wzmocnienia dolara. Scenariusz ten, oznacza negatywne rokowania dla
naszej waluty, która może tracić w kolejnych dniach. W innym wypadku pojawi się natomiast pretekst do korekty na dolarze,
co z kolei może w najbliższym tygodniu przełożyć się na wzmocnienie złotego. 

Ważyć
w dalszym ciągu na kondycję złotego w następnych dniach, będzie poziom napięcia
geopolitycznego wokół Ukrainy. Oznaki wygaszania tam konfliktu będą działały
niewątpliwie na korzyść polskiej waluty, jego eskalacja natomiast na pewno
spowoduje jego osłabienie.

Dealer walutowy KantorOnline.pl,
Damian Papała

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz