Powrót

Złoty pozostaje pod presją.

Złoty już od kilku dni pozostaje pod presją podażową, zajmując mało zaszczytne miejsce najsłabszej obecnie waluty regionu. Nic nie wskazuje na to żeby sytuacja miała się zmienić na korzyść naszej waluty w trakcie dzisiejszej, ostatniej sesji tego tygodnia. Dziś, co prawda dla par EUR/PLN, jak i USD/PLN może być jeszcze trudno wyraźnie naruszyć obecne maksima przy 4, 31, oraz 3, 83, natomiast w średniookresowej perspektywie możemy mieć do czynienia z osłabieniem złotego w kierunku 4, 35 względem euro czy 3, 86 względem dolara. Póki co piątkowa sesja przebiega spokojnie, ceny głównych walut na naszym rynku oscylują wokół poziomów z wczorajszego zamknięcia z lekką tendencją wzrostową: euro kosztuje 4,30 zł, dolar 3,82 zł, funt brytyjski 5,41zł a frank szwajcarski 3,94 zł.
Naszej walucie niewątpliwie ciążą obawy związane z politycznym przesileniem wokół Trybunału Konstytucyjnego w kraju, co odbija się coraz szerszym echem w świecie. Należy tu choćby wspomnieć rezolucję Parlamentu Europejskiego wzywającą Polskę do poszanowania porządku prawnego. Nadto mamy jeszcze ostrzeżenie agencji ratingowej Moodys odnośnie deficytu w Polsce. 

W maju czeka nas, bowiem przegląd ratingu przez tę agencję, a jego wynik może wpłynąć na postrzeganie i relatywną wycenę polskiego złotego.
Na fali wznoszącej jest natomiast amerykański dolar, który nie przestał zyskiwać nawet po wczorajszych, rozczarowujących danych na temat inflacji. W marcu wzrosła ona o 0,1 proc. m/m i 0,9 proc. r/r przy oczekiwaniach 0,2 proc. m/m i 1,1 proc. r/r. Rozczarował również odczyt bazowy - wzrost o 0,1 proc. m/m i 2,2 proc. r/r wobec prognozy 0,2 proc. m/m i 2,3 proc. r/r. Jest to o tyle zaskakujące, że dane te jeszcze bardziej odsuwają perspektywę podwyżki stóp przez Fed. Niektórzy analitycy ten wzmożony popyt na amerykańską walutę upatrują już w dyskontowaniu zagrożenia wynikającego z ewentualnego Brexitu, za którym mogą się opowiedzieć Brytyjczycy już za dwa miesiące. Widać wyraźnie, że rynki coraz wyraźniej uwzględniają ten temat w swoich ruchach. Szefowa MFW Christine Lagarde w swoim wczorajszym wystąpieniu określiła wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla globalnego wzrostu gospodarczego. 
Dzisiejsze kalendarium danych makroekonomicznych nie zawiera żadnych istotnych publikacji krajowych, natomiast jest dość bogate w dane z światowej gospodarki. O godz. 4, 00 poznaliśmy kluczowe dane z Chin (PKB w I kwartale, oraz marcowe odczyty sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i inwestycji w aglomeracjach), które zaskoczyły pozytywnie, potwierdzając, że sytuacja w gospodarce Państwa Środka zaczyna się stabilizować. Rokuje to dobre również dla złotego, bowiem poprawia sentyment także wokół rynków wschodzących. Ponadto po południu czeka nas szereg odczytów z USA. O godz. 14: 30 poznamy odczyt indeksu NY Empire State za kwiecień. O godz. 15: 15- dane o produkcji przemysłowej w marcu, a o godz. 16: 00 indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan. Ponadto o godz. 18: 30 przemawiał będzie szef Fed z Chicago Charles Evans.
Jeśli te dane z za oceanu nie rozczarują, to przy obecnej passie dolara, możemy już na początku przyszłego tygodnia spodziewać się zejścia kursu EUR/USD w okolice 1, 11 z obecnych 1, 13 co również przełożyłoby się na wzrost wartości dolara względem naszego złotego. Na sytuację na światowych rynkach walutowych po weekendzie, prawdopodobnie również będzie miało wpływ niedzielne spotkanie OPEC z Rosją ws. zamrożenia poziomów produkcji ropy. 
 Damian Papała
Główny 
dealer walutowy KantorOnline.pl
[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz