Powrót

Złoty zmierza ku 4,30 za euro, podaż w ataku

Poranne notowania dla rodzimej
waluty nie są łaskawe i mamy do czynienia z kontynuacją trendu spadkowego
rozpoczętego w poniedziałek. Wycena euro w szybkim tempie zmierza na północ,
podobnie jak franka, który w tym tygodniu zyskał aż 10 groszy, ku rozpaczy
frankowiczów. Wyhamowały wzrosty na walutach surowcowych, takich jak korona norweska.
Kurs eurodolara kieruje się ku wsparciu na 1,1615 EUR/USD i wraz z nim rośnie
cena dolara, który w ciągu tygodnia również podrożał o 10 groszy.

Dwa czynniki mają decydujący
wpływ na zachowania rynku forex. Pierwszy to wyraźny wzrost awersji do ryzyka na
bazie zaostrzeniu konfliktu na Półwyspie Koreańskim, do której doszło przez ostrej
wymianie oświadczeń prezydenta Trumpa i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong
Una. Oprócz spadków wyceny walut rynków wschodzących, w tym złotego, również
giełdy świecą się na czerwono. Drugi czynnik to rozczarowujący odczyt inflacji
PPI w USA, który źle wróży dzisiejszemu odczytowi inflacyjnemu, o czym niżej. Jakby
tego było mało, tzw. indeks strachu VIX jest najwyższy od listopada zeszłego
roku, czyli wyborów prezydenckich w Stanach.

Globalne nastroje nie zachęcają
do zakupu polskiej waluty. Lokalnym czynnikiem za taką postawą jest konflikt z
Komisją Europejską w sprawie reformy sądownictwa, wycinki w Puszczy
Białowieskiej a ostatnio ujednolicenia wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn.
Agencje ratingowe, w tym Moodys, w swych raportach krytykują postawę Warszawy.
Jednocześnie paniki wśród inwestorów nie widać. Plusy to wysokie krajowe wskaźniki
koniunktury i polityki monetarnej, zwłaszcza świetne wyniki wykonania budżetu
za pierwsze półrocze.

Godzina 14.30 w piątek to moment,
kiedy oczy inwestorów zwykle kierują się za ocean. Nie inaczej będzie też
dzisiaj, kiedy to poznamy odczyt inflacji CPI (konsensus na poziomie 1,8% r/r).
Jak pisałem wcześniej, możliwy jest odczyt niezadawalający inwestorów, co
przyspieszy spadki na wycenie eurodolara i polskiej waluty. Pół godziny
wcześniej GUS poda finalne dane o inflacji CPI. Rynek spodziewa się odczytu na
poziomie 1,7% r/r.

Warto nadmienić, że w  przypadku Polski obecna wycena naszej waluty
bardziej opiera się na strachu, niż fundamentach. Gdy sytuacja geopolityczna
ulegnie unormowaniu, złoty powinien kontynuować wzrosty. W południe za jedno
euro zapłacić należało 4,29 złotego, dolar amerykański kosztował 3,65 złotego,
kurs franka szwajcarskiego wynosił 3,79 CHF/PLN, a funta szterlinga 4,73
GBP/PLN.

Robert Madejski,
Starszy Dealer Walutowy w kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz