Powrót

Złoty zyskuje na słabości dolara

Poranne notowania złotego są dla
niego łaskawe, choć trend krótkoterminowy poznamy dopiero po godzinie 14.30, w
reakcji na ważne dane zza Oceanu. Urząd Statystyczny opublikuje wtedy wskaźnik
inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych za czerwiec (konsensus wynosi 0,1% m/m, a
w skali roku 1,7%) oraz wskaźnik sprzedaży detalicznej (oczekiwany wzrost o
0,1% m/m). Kilkadziesiąt minut później poznamy wskaźnik sprzedaży detalicznej, która
w czerwcu powinna wzrosnąć o 0,1 % m/m. Dane uzupełni wartość produkcji
przemysłowej także za czerwiec (0,3% m/m) kilkadziesiąt minut później oraz
istotny, jak zawsze, odczyt Indeksu Uniwersytetu Michigan za lipiec – konsensus
wynosi 95 pkt. a poznamy go o godzinie 16.00.

Powyższe dane pomogą Rezerwie
Federalnej zdecydować o dalszej regulacji polityki monetarnej. Wczorajsza
wypowiedź szefowej, Janet Yellen, która powątpiewała w możliwość osiągnięcia
przez gospodarkę USA wzrostu PKB powyżej 3%, osłabiła dolara. Przewodnicząca
Yellen nie wierzy także w skuteczność pobudzenia gospodarki amerykańskiej
poprzez zapowiadaną przez prezydenta Trumpa reformę podatków. Na takiej bazie
zyskuje złoty, do czego przyczynił się wczoraj również czynnik wewnętrzny. Otóż
Agencja Standars & Poor’s utrzymała długoterminowy i krótkoterminowy rating
Polski na poziomie BBB+/A-2, podwyższając jednocześnie szacunek dynamiki PKB do
3,6% z 3,3% w roku bieżącym. Dzisiaj rodzimą walutę wesprzeć mogą dane GUS z
godziny 14.00 o bilansie płatniczym Polski. Nadwyżka na rachunku wydatków
bieżących powinna zostać przez inwestorów zauważona. Pół godziny później wybije
godzina prawdy dla eurodolara, co z pewnością zaciąży na notowaniach złotego.
Wyższy odczyt inflacji konsumenckiej, o której wspominałem, zapewne wesprze
notowania dolara i przyspieszy decyzję o kolejnej podwyżce stóp procentowych
przez FED. Konsekwencją niższych od konsensusu danych o inflacji będzie
osłabienie dolara i kolejny atak na opór w rejonie 1,1450 EUR/USD. Taki
scenariusz może wynieść kurs USD/PLN na wsparcie przy 3,65.

Horyzontu na trwalsze umocnienie naszej
waluty jednak nie widać, więc zejście poniżej 4,70 USD/PLN oraz 4,20 EUR/PLN na
dłużej wydaje się mało prawdopodobne. Stracić może natomiast ponownie funt,
gdyż mogą w niego uderzyć przyszłotygodniowe odczyty makro z gospodarki
brytyjskiej.

W południe za jedno euro zapłacić
należało 4,22 zł, dolar kosztował 3,70 zł, funta brytyjskiego wyceniano na 4,79
zł, a franka szwajcarskiego na 3,81 zł. Kurs eurodolara wynosił 1,1415 EUR/USD
i nieśmiało rósł na wykresie dziennym.

Robert Madejski

Starszy dealer walutowy

kantoronline.pl

[Głosów:0    Średnia:0/5]
O autorze /

Dział Wymiany Walut i Operacji Finansowych Kantoronline.pl jest zespołem ekspertów, którzy zdobywali swoje doświadczenie nie tylko na polskich, ale i na światowych rynkach.

Dodaj komentarz